Wieczorem do dyżurnego Straży Miejskiej wpłynęło zgłoszenie, z którego wynikało, iż tuż obok parkingu i chodnika przy ul. Broniewskiego w Bielsku-Białej jest rozszczepione drzewo. Wysłano patrol straży miejskiej, a potem wezwano strażaków i policję.

Zgłoszenie zdarzenia wpłynęło do dyżurnej straży miejskiej o godz. 19.34. Po dojeździe patrolu na miejsce potwierdzono zasadność zgłoszenia. Na miejsce wezwano straż pożarną i rozpoczęto ustalanie właścicieli samochodów, które trzeba przestawić w celu bezpiecznej likwidacji zagrożenia.

W toku czynności ustalono dwóch właścicieli pojazdów, którzy przeparkowali auta. Udało się także ustalić adresy właścicieli trzech kolejnych samochodów, ale okazało się, że pojazdy od jakiegoś czasu mają nowych właścicieli i nie ma możliwości, aby ustalić, pod jakim adresem oni aktualnie przebywają.

Jak dowiedział się nasz portal, to nie pierwszy przypadek, gdy w systemach figurują nieaktualne dane właściciela samochodu, lub samochód nie ma oficjalnie żadnego właściciela, a stoi gdzieś na ulicy lub parkingu. Jeden z pojazdów strażacy przestawili na specjalnych rolkach, dwa pozostały na swoich miejscach. Rozszczepione drzewo przycięto do bezpiecznej wysokości. W akcji uczestniczyły łącznie dwa zastępy straży pożarnej z WSP i JRG1, patrol straży miejskiej i patrol z IV Komisariatu Policji.

Tekst i foto: Mirosław Jamro