W niedzielny wieczór do służb wpłynęło zgłoszenie o braku kontaktu z lokatorką jednego z mieszkań w bloku na osiedlu Grunwaldzkim w Bielsku-Białej. Na miejsce wysłano patrol z I Komisariatu Policji oraz zastęp straży pożarnej z JRG1.

Zgłoszenie zdarzenia wpłynęło z WCPR o godz. 21.10. Kobieta od kilku dni nie była widziana przez sąsiadów, a w jednym z pokoi od dłuższego czasu nie było gaszone światło. - Zostaliśmy wezwani do pomocy policji w otwarciu mieszkania - powiedział nam mł. kpt. Adam Jędrysik z JRG1 w Bielsku-Białej.

- Po dotarciu na miejsce w pierwszej kolejności sprawdziliśmy przy użyciu drabiny przystawnej jedno z mieszkań w budynku wielorodzinnym. Przez jedno z okien było widać kobietę leżącą na łóżku, podjęliśmy natychmiastową decyzję o siłowym wejściu do mieszkania. Niestety okazało się, że kobieta nie żyje. Dalsze czynności prowadzi na miejscu policja - dodaje mł. kpt. Jędrysik.

- Wezwany na miejsce lekarz stwierdził zgon 69-letniej kobiety. Ze względu na okoliczności dyżurny prokurator odstąpił od czynności - mówi st. sierż. Sławomir Kocur, oficer prasowy bielskiej policji.

Tekst i foto: Mirosław Jamro