Ponad 100 strażaków z 31 zastępów z Bielska-Białej i Tychów przez kilka godzin uczestniczyło w nocnym gaszeniu pożarze hali z paliwami alternatywnymi na terenie firmy Sanit Trans przy ul. Komorowickiej w Czechowicach-Dziedzicach. W wyniku zdarzenia nikt nie ucierpiał, ale wielogodzinny pożar naruszył konstrukcję hali.

Zgłoszenie wpłynęło z WCPR o godz. 20.14. Pracownicy zdążyli wyjść z hali przed przyjazdem straży pożarnej. Pożar miał miejsce w hali o powierzchni ok. 25x40 metrów, były w niej maszyny służące do przeróbki odpadów na paliwa alternatywne. W pierwszej fazie działań gaśniczych podano dwa prądy wody.

- Pali się w części hali, gdzie znajdują się paliwa alternatywne, są to zmielone odpady, które są przeznaczone do utylizacji. Nie ma osób poszkodowanych - przekazała naszej redakcji mł. bryg. Patrycja Pokrzywa, oficer prasowy Komendy Miejskiej  Państwowej Straży Pożarnej w Bielsku-Białej.

Ze względu na zagrożenie kierujący działaniami ratowniczymi zdecydował, że ratownicy nie mogą wejść do hali. Podano kolejne trzy prądy wody z drabin mechanicznych i cztery z poziomu parteru.

Jak dowiedział się nasz portal, w trakcie działań były kłopoty z wodą, strażacy utworzyli punkt czerpania wody z cieku. Jeden prąd podawany był z drabiny mechanicznej. W kulminacyjnym momencie z ogniem walczyło 31 zastępów straży pożarnej. Ogień udało się opanować. Po ugaszeniu pożaru pracownik firmy za pomocą ładowarki wywoził wszystko w celu przelania. Wskutek pożaru spłonęły maszyny służące do przetwarzania odpadów na paliwo alternatywne. Zdarzenie zakwalifikowano jako pożar duży.

Tekst i foto: Mirosław Jamro