W nocy z poniedziałku na wtorek wszystkie służby wysłano do wypadku drogowego na ul. Górskiej w Bielsku-Białej, gdzie samochód osobowy staranował barierki przy potoku oraz ogrodzenie posesji. Sprawca zdarzenia pozostawił w aucie nastolatkę i uciekł.

Zgłoszenie zdarzenia wpłynęło z WCPR o godz. 00.04. Ze zgłoszenia wynikało, że obok piekarni samochód uderzył w budynek. – Po dojeździe na miejsce okazało się, że samochód osobowy marki BMW z dużym impetem uderzył w barierki, przeleciał nad potokiem i uderzył w ogrodzenie posesji. Kierowca uciekł z miejsca zdarzenia, w aucie została pasażerka. Dziewczyna wyszła z auta o własnych siłach, została przebadana przez zespół ratownictwa medycznego. Na szczęście okazało się, że nie ma konieczności hospitalizacji. Nasze działania polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia. W dalszej kolejności strażacy zdemontowali uszkodzone elementy bariery i płotu oraz zneutralizowali wycieki płynów eksploatacyjnych pojazdu – powiedział nam st. kpt. Artur Muzyk z JRG1 w Bielsku-Białej.

Kierujący samochodem osobowym marki BMW, jadąc ul. Górską w kierunku Przegibka, wypadł z jezdni i zdemolował infrastrukturę. Jak dowiedział się nasz portal, kierowca oddalił się w nieustalonym kierunku, natomiast nastoletnia pasażerka auta miała podobny zamiar, ale jej się nie udało. Nastolatka twierdziła, że kierowcy nie zna.

– Policjanci ustalili właściciela pojazdu, autem podróżowały dwie osoby - mężczyzna i nastolatka. Trwa ustalanie, kto kierował pojazdem - mówi mł. asp. Patryk Frąc, zastępujący oficera prasowego policji w Bielsku-Białej.

Patrol drogówki sporządził dokumentację. W akcji uczestniczyły dwa zastępy straży pożarnej z JRG1, jeden z OSP Straconka, zespół ratownictwa medycznego i policja. Dalsze czynności prowadzi policja.

Tekst i foto: Mirosław Jamro