Najpierw coś huknęło w garażu, później pojawił się ogień! - foto
Cztery zastępy straży pożarnej i policję wysłano po otrzymaniu zgłoszenia pożaru w garażu przy ul. Dębowej w Mesznej. Właściciel budynku podjął próbę ugaszenia pożaru. Do pożaru po raz pierwszy po szkoleniu wyjechało troje strażaków z OSP Meszna.
Zgłoszenie pożaru wpłynęło z WCPR o godz. 21.19. – Zastępy straży pożarnej zostały zadysponowane do pożaru garażu wolnostojącego w miejscowości Meszna. Po dojeździe na miejsce okazało się, że pali się wyposażenie garażu blaszanego o wymiarach około 5 x 6 metrów. Nasze działania polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, podaniu jednego prądu wody w natarciu na palące się elementy. Nikomu nic się nie stało – powiedział nam st. kpt. Artur Muzyk z JRG1 w Bielsku-Białej. – W garażu była także jedenastokilogramowa butla na gaz propan-butan, na szczęście nie była narażona na ekspozycję cieplną. Prewencyjnie została wyniesiona na zewnątrz garażu – dodał nasz rozmówca.
Po ugaszeniu pożaru elementy nadpalone i spalone wyposażenie i materiały wyciągnięto i przelano. W akcji uczestniczył zastęp straży pożarnej z JRG1, dwa z OSP Meszna i policja. Wyjazd jednego zastępu z JRG1 anulowano, strażacy wrócili do strażnicy.
Tekst i foto: Mirosław Jamro
Oceń artykuł:
10 3
Autor: Mirosław Jamro
Dziennikarz portalu www.bielsko.biala.pl
Galeria:
Komentarze 1



