Dziewięć radiowozów policji uczestniczyło w nocnym pościgu za samochodem, który w Bielsku-Białej nie zatrzymał się do kontroli. Kierujący pojazdem, uciekając, staranował radiowóz blokujący DK1. Do szpitala odwieziono kobietę i mężczyznę.

Minionej nocy o godz. 1.27 kierujący samochodem osobowym marki Opel, nie zatrzymał się do kontroli na ul. Warszawskiej w Bielsku-Białej, samochód próbował zatrzymać patrol wywiadowczy policji. Policjanci ruszyli w pościg, oficer dyżurny policji powiadomił inne patrole. Kierujący osobówką, łamiąc różne przepisy ruchu drogowego, nie reagował na sygnały obligujące do zatrzymania auta. Poruszał się drogą DK1 w kierunku Czechowic-Dziedzic, w pewnym momencie zjechał z drogi, kluczył innymi ulicami, po czym wrócił na DK1. Na wysokości Goczałkowic-Zdroju uderzył z impetem w policyjny radiowóz blokujący drogę. Na szczęście policjanci byli obok w pobliżu radiowozu.

Kierujący osobówką, widząc, że autem już się nie da jechać, próbował uciekać pieszo. Mężczyznę zatrzymano, użyto środków przymusu bezpośredniego. Po udzieleniu pomocy został odwieziony do szpitala ambulansem w eskorcie policji. Jak dowiedział się nasz portal, mężczyzna był pod wpływem substancji zakazanych. Do szpitala odwieziono również pasażerkę osobówki. O zdarzeniu powiadomiono prokuratora.

Zgłoszenie zdarzenia drogowego na DK1 wpłynęło do dyżurnego JRG Pszczyna o godz. 1.42. - Nasze działania polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, oświetlenie terenu akcji, pomoc policji w kierowaniu ruchem pojazdów. Gdy policja zakończy swoje czynności, my zneutralizujemy wycieki płynów eksploatacyjnych z rozbitych pojazdów - powiedział nam asp. sztab. Ambroży Indeka z JRG Pszczyna.

- Pościg trwał ulicami Bielska-Bialej, przez Czechowice-Dziedzice. W Goczałkowicach została ustawiona blokada. Kierujący Oplem wpadł w poślizg i uderzył w radiowozy, uszkadzając je. Mężczyzna został zatrzymany. Kierującym okazał się 22-letni mężczyzna, mieszkaniec powiatu cieszyńskiego. Wraz z 20-letnią pasażerką zostali przewiezieni do szpitala (oboje narodowości polskiej - red.). Tam okazało się, że nie doznali obrażeń ciała. Mężczyzna został osadzony w policyjnych pomieszczeniach dla osób zatrzymanych, był pod wpływem środków odurzających. Nie miał uprawnień do kierowania pojazdami - powiedział nam asp. Przemysław Kozyra z KMP w Bielsku-Białej

Wskutek zdarzenia i w pościgu uszkodzone zostały dwa radiowozy policji. W akcji uczestniczyło dziewięć radiowozów policji, dwa zastępy straży pożarnej z JRG Pszczyna, dwa zespoły ratownictwa medycznego. W czasie pracy służb został wstrzymany ruchu pojazdów na obu pasach ruchu DK1 w kierunku Pszczyny, policja kierowała na objazdy. Utrudnienia w ruchu trwały blisko trzy godziny. Dalsze czynności prowadzi policja.

Tekst i foto: Mirosław Jamro