Za oknem upał, a w związku z tym jest utrudniona wentylacja mieszkań. Do wtorkowego wieczora strażacy byli wzywani dziesięć razy do pomiarów tlenku węgla. Przy ul. Osadniczej w Bielsku-Białej odnotowano 420 ppm stężenia tlenku węgla.

Jedno ze zgłoszeń wpłynęło z WCPR o godz. 18.12. Ze zgłoszenia wynikało, że w mieszkaniu budynku wielorodzinnego przy ul. Radosnej w Bielsku-Białej włączył się czujnik tlenku węgla. Na miejsce wysłano zastęp straży pożarnej z JRG1.

Po dojeździe na miejsce i przeprowadzeniu rozpoznania okazało się, że czujnik tlenku węgla włączył się z powodu… zużytych baterii. - Przy takim upale może być zaburzony ciąg kominowy lub być wsteczny - tłumaczył kpt. Tomasz Kokoszyński z JRG2 w Bielsku-Białej. We wtorek strażacy wyjeżdżali do pomiarów tlenku węgla do posesji przy ul. Sobieskiego, księcia Przemysława, Radosnej, Sterniczej i innych.

Tekst i foto: Mirosław Jamro