Trzy zastępy straży pożarnej i policję wysłano po otrzymaniu zgłoszenia pożaru garaży murowanych przy ul. Towarowej w Czechowicach-Dziedzicach. Drzwi do pomieszczenia objętego ogniem były otwarte.

Zgłoszenie zdarzenia wpłynęło z WCPR o godz. 00.44. - Po dojeździe na miejsce okazało się, że pali się w pomieszczeniu gospodarczym, w którym składowano różne materiały palne i drewno, są także różne śmieci. Nasze działania polegały na podaniu jednego prądu wody w natarciu na palące się materiały i ugaszeniu pożaru - powiedział nam asp. Zdzisław Burian z Posterunku Zamiejscowego JRG2 w Czechowicach-Dziedzicach

Pomieszczenie objęte pożarem sprawdzono pod kątem osób trzecich, nikogo nie znaleziono. Z pomieszczenia wyniesiono część materiałów i przelano. Jak dowiedział się nasz portal, chwilę przed pożarem coś mocno huknęło. Huk słyszały trzy różne osoby.

- Akurat szedłem niedaleko, w rejonie szkoły, gdy coś błysnęło i mocno huknęło - relacjonował nam mieszkaniec pobliskiej posesji. - Huk słyszany przed pożarem mógł być wyładowaniem atmosferycznym - powiedział nam asp. Przemysław Kozyra z KMP w Bielsku-Białej.

Strażacy w pomieszczeniu objętym ogniem nie znaleźli ani butli na gaz, ani żadnych elementów butli. W akcji uczestniczyły zastępy straży pożarnej z Posterunku Zamiejscowego JRG2 w Czechowicach-Dziedzicach, OSP Dziedzice i policja.

Tekst i foto: Mirosław Jamro