Po ponad roku dojechał. Strażacy mają nowy samochód pożarniczy - film i foto
Dzięki wysiłkom różnych osób, po ponad roku oczekiwania i załatwiania różnych formalności, w piątek do strażnicy OSP Wilkowice przyjechał nowy, ciężki samochód pożarniczy GCBA Scania. Pojazd zastąpi wysłużonego Steyra.
Wczoraj wieczorem strażacy, młodzieżowa drużyna pożarnicza, przedstawiciele gminy Wilkowice, zaproszeni goście oraz mieszkańcy całej gminy przywitali uroczyście nowy samochód pożarniczy. - Ten nowoczesny pojazd zastąpi naszego Steyra, który jest już mniej więcej dwa razy pełnoletni i coraz częściej sprawia nam różne problemy - powiedział nam Tomasz Szczygłowski, prezes OSP Wilkowice.
- Gmina zaproponowała dofinansowanie, załatwialiśmy dotację z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Komendy Głównej, dzięki temu mamy ten samochód. Ten nowoczesny, ciężki, samochód pożarniczy, poza tym, że będzie miał zbiornik na 7 tys. l, będzie miał także narzędzia do ratownictwa technicznego, aparaty ochrony górnych dróg oddechowych, armaturę wodno-pianową, torbę ratowniczą R1 służącą do udzielania pierwszej pomocy i różny inny sprzęt. W tej chwili samochód ma już ok. 70 proc. wyposażenia, będziemy go doposażać. Chodząc z kalendarzami, ludzie chętnie sięgali do swoich portfeli, gdyż wiedzieli, że ten samochód jest bardzo potrzebny. Wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że ten samochód dziś przyjechał do nas, bardzo dziękujemy - mówił prezes Szczygłowski.
Wczoraj wieczorem w Wilkowicach nastapiło uroczyste przywitanie nowego samochodu, natomiast oficjalne przekazanie zaplanowano na maj. W tej chwili jeszcze nie wiadomo kiedy dokładnie samochód trafi do podziału bojowego i będzie mógł wyjeżdżać do akcji, najpierw musi zostać doposażony.
- Jestem dumny, że taki nowoczesny samochód pożarniczy stoi przed OSP Wilkowice. Mimo różnych wydatków na budowę szkoły, przedszkola, kanalizacji czy rozbudowy strażnicy znaleźliśmy środki na samochód. To znacząca poprawa bezpieczeństwa mieszkańców - mówił Janusz Zemanek, wójt Wilkowic.
W starym aucie ilość sprzętu ratowniczego była znikoma, służył praktycznie jako zbiornik na wodę, na wyposażeniu pojazdu nie było aparatów ochrony górnych dróg oddechowych. Cały czas ktoś musiał pilnować, aby samochód był sprawny technicznie i mógł wyjechać do akcji.
Nowy samochód pożarniczy będzie wyposażony zgodnie z aktualnymi standardami, tak, jak wymaga tego specyfikacja Komendy Głównej. Na wyposażeniu OSP Wilkowice są trzy samochody ratowniczo-gaśnicze, ale w zmodernizowanej strażnicy jest jeszcze miejsce. Jak dowiedział się nasz portal, dotychczasowy stary samochód marki Steyr na razie zostaje na podziale bojowym w Wilkowicach, gdyż dysponuje zbiornikiem na wodę o pojemności 11 tys. l i warto, aby jak najdłużej był tam, gdzie jest duży masyw leśny.
Ze względu na górzysty teren strażakom z Wilkowic przydałby się quad, dzięki któremu można szybko dotrzeć tam, gdzie nie dojadą inne pojazdy. Życie pokazuje, że nawet taka pozorna „zabawka” może przyczynić się do uratowania życia. Tak było w Porąbce, gdzie za pomocą quada strażacy dotarli i uratowali życie dwutygodniowej dziewczynki, która zachłysnęła się i jej życie było zagrożone.
Tekst, foto i film: Mirosław Jamro
Oceń artykuł:
24 3
Autor: Mirosław Jamro
Dziennikarz portalu www.bielsko.biala.pl
Galeria:
Komentarze 13



















Klauzula informacyjna ›