Cztery zastępy straży pożarnej i policję wysłano po otrzymaniu zgłoszenia pożaru na dachu wieżowca przy ul. Podgórze w Bielsku-Białej. Z budynku ewakuowano kilkadziesiąt lokatorów, strażacy w działaniach wykorzystali drabinę mechaniczną.

Zgłoszenie pożaru wpłynęło Z WCPR o godz. 17.53. Ze zgłoszenia wynikało, iż pali się na dachu budynku dziesięciopiętrowego. Większość lokatorów ewakuowała się w bezpieczne miejsce przed przyjazdem strażaków, lokatorów alarmowali policjanci. Niektórzy z lokatorów zabrali z sobą zwierzęta domowe.

- Po dojeździe na miejsce okazało się, że na dachu budynku widać kłęby czarnego dymu. (słup czarnego dymu było widać między innymi w okolicach ul. Bystrzańskiej - przyp. red.). Nasze działania polegały na podaniu jednego prądu wody z hydrantu w klatce schodowej, a drugi prąd wody był podany z drabiny mechanicznej. Pożarem objęte były deski w galerii ewakuacyjnej na dachu budynku. Nikomu nic się nie stało - powiedział nam st. kpt. Paweł Nycz z JRG1 w Bielsku-Białej.

Po ugaszeniu pożaru strażacy sprawdzili klatkę schodową i mieszkania na najwyższych kondygnacjach pod kątem stężenia tlenku węgla, zagrożenia nie stwierdzono. Przyczynę pożaru ustala policja.

- Mieszkańcy wrócili do swoich mieszkań, nie ma zagrożenia. Na jutro są zaplanowane czynności z udziałem biegłego - poinformowała asp. sztab. Katarzyna Chrobak z KMP w Bielsku-Białej. W akcji uczestniczyły trzy zastępy z JRG1, Wojskowa Straż Pożarna, kilka patroli policji. Akcja służb trwała około godziny.

Tekst i foto: Mirosław Jamro