Widać było dym naprzeciwko bloku. Zadysponowano cztery zastępy - foto
Cztery zastępy straży pożarnej wysłano po otrzymaniu zgłoszenia zadymienia w budynku przy ul. Michałowicza w Bielsku-Białej. Alarm okazał się fałszywy. Nie ustalono jednoznacznie skąd wydobywał się dym, który widziała osoba zgłaszająca.
Zgłoszenie wpłynęło z WCPR o godz. 14.35. - Po dojeździe na miejsce zabezpieczyliśmy teren działań. Sprawdziliśmy mieszkanie, w którym miał być pożar, ale wyszła lokatorka i powiedziała nam, że tu się nic nie dzieje, że nie było pożaru. Sprawdziliśmy prewencyjnie mieszkanie obok, tam również nie było żadnych oznak zadymienia czy pożaru. Tym razem był to alarm fałszywy, wszystko się dobrze skończyło. Najprawdopodobniej ktoś poczuł zapach z grilla, natomiast zgłaszający twierdził, że kawałek poniżej ktoś robi remont i być może stąd było widać jakieś zakurzenie lub zadymienie - powiedział nam kpt. Artur Muzyk z JRG1 w Bielsku-Białej.
W akcji uczestniczyły trzy zastępy straży pożarnej z JRG1 i jeden z OSP Kamienica. Działania trwały ok. 30 minut.
Tekst i foto: Mirosław Jamro
Oceń artykuł:
9 2
Autor: Mirosław Jamro
Dziennikarz portalu www.bielsko.biala.pl




Klauzula informacyjna ›