Wszystkie służby wysłano po otrzymaniu zgłoszenia pożaru łóżka na oddziale medycyny paliatywnej Beskidzkiego Centrum Onkologii przy ul. Plater w Bielsku-Białej. Do szpitala w Siemianowicach Śląskich odwieziono poparzoną pacjentkę, a trzem pielęgniarkom podano tlen.

Zgłoszenie zdarzenia wpłynęło z WCPR o godz. 23.13. Gdy strażacy dojechali na miejsce okazało się, że płonęło łóżko z pacjentką w podeszłym wieku, ale pożar ugasił personel szpitala za pomocą trzech gaśnic proszkowych. Działania strażaków polegały na dogaszeniu szpitalnego łóżka. Ratownicy podali tlen trzem pielęgniarkom, ale nie było konieczności hospitalizacji.

Pozostałym pacjentom szpitala nic się nie stało. Dwie osoby spośród chodzących pacjentów przeczekały akcję ratunkową na portierni pod opieką personelu agencji ochrony. Z uwagi na brak warunków do lądowania na miejsce nie przyleciał śmigłowiec LPR. Poważnie poparzoną kobietę odtransportowano ambulansem do szpitala w Siemianowicach Śląskich. Strażacy sprawdzili pomieszczenia na obecność tlenku węgla we wszystkich pomieszczeniach na trzech kondygnacjach, lecz zagrożenia nie stwierdzono.

W wyniku pożaru zniszczeniu uległo łóżko i inne elementy wyposażenia sali. W akcji uczestniczyły zastępy straży pożarnej z JRG1, Wojskowa Straż Pożarna, OSP Stare Bielsko, OSP Kamienica, dwa zespoły ratownictwa medycznego oraz policja. Przyczynę pożaru ustala policja.

Tekst, foto i film: Mirosław Jamro