Wszystkie służby wysłano po otrzymaniu zgłoszenia dachowania osobówki na ul. Cieszyńskiej w Bielsku-Białej, lecz jak się później okazało, zdarzenie miało miejsce na ul. Bielskiej w Jaworzu. Kierowca był zakleszczony w aucie. Dlatego strażacy użyli narzędzi hydraulicznych, by go uwolnić.

Zgłoszenie wpłynęło z WCPR o godz. 11.21. - Zostaliśmy wezwani na ul. Cieszyńską 205A w Bielsku-Białej do dachowania samochodu osobowego. Po dojeździe na miejsce stwierdziliśmy, że nie ma tam żadnego zdarzenia. Chwilę później okazało się, że jednak do zdarzenia drogowego doszło, lecz w Jaworzu na ul. Bielskiej 205A, gdzie samochód osobowy wypadł z drogi i uderzył w drzewo. Sędziwy kierowca został zakleszczony w pojeździe, ale był przytomny i w dobrym humorze. Nasze działania polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia i uwolnieniu poszkodowanego za pomocą narzędzi hydraulicznych. Mężczyzna został przekazany pod opiekę zespołu ratownictwa medycznego - powiedział nam kpt. Bartłomiej Ćwiertnia z JRG2 w Bielsku-Białej.

W dalszej kolejności strażacy postawili auto na kołach i wyciągnęli na pobocze jezdni. W toku czynności ustalono, że 76-letni kierowca samochodu osobowego opel, poruszając się ul. Bielską w kierunku Bielska-Białej, nie dostosował prędkości do warunków drogowych, utracił panowanie nad kierowanym pojazdem, który zjechał na przeciwległy pas ruchu, pobocze i uderzył w drzewo.

Na miejscu pracowały dwa zastępy straży pożarnej z JRG2, OSP Jaworze, zespół ratownictwa medycznego i policja. W czasie pracy służb odcinek ul. Bielskiej był zablokowany dla ruchu. Utrudnienia trwały około godziny. W szpitalu okazało się, że mężczyzna nie doznał obrażeń ciała zagrażających życiu lub zdrowiu. Sprawca został ukarany mandatem.

Tekst, foto i film: Mirosław Jamro