Około godz. 1.05 na ul. Szkolnej w Pisarzowicach samochód osobowy uderzył z dużą siłą w betonowy przepust. Kierowca osobówki doznał urazu głowy, ale nie wyraził zgody na przewiezienie do szpitala.

Do zdarzenia doszło na wysokości skrzyżowania z ul. Miodową, niedaleko granicy Kóz i Pisarzowic. Kierujący samochodem osobowym volkswagen, jadąc ul. Szkolną w kierunku centrum Pisarzowic, z nieustalonych przyczyn zjechał do przydrożnego rowu, gdzie z dużą siłą uderzył w betonowy przepust. - W środku nocy obudził mnie głośny huk. Wyszedłem z domu zobaczyć, co się stało - relacjonował nam mieszkaniec pobliskiego budynku.

Kierowca auta doznał urazu głowy, ale nie chciał poddać się badaniu stanu zdrowia. - Informuję pana, że od tej pory za swoje życie i zdrowie odpowiada pan we własnym zakresie - stwierdził ratownik uczestniczący w akcji.

Sprawca zdarzenia twierdził, że jest poszukiwany, lecz w toku policyjnych czynności informacja ta nie potwierdziła się. Poza kartą pojazdu i dowodem rejestracyjnym nowo nabytego auta nie miał przy sobie innych dokumentów. Badanie stanu trzeźwości wykazało, że jest trzeźwy. Zdarzenie zakończono postępowaniem mandatowym.

Tekst i foto: Mirosław Jamro