Około godz. 5.30 na skrzyżowaniu ul. Legionów z ul. Waryńskiego w Czechowicach-Dziedzicach doszło do potrącenia rowerzysty. Zespół ratownictwa medycznego zabrał poszkodowanego do szpitala.

Kierujący samochodem osobowym marki ford, wyjeżdżając z ul. Legionów w kierunku ul. Piasta, nie zauważył rowerzysty, który poruszał się ul. Waryńskiego, w kierunku Zabrzega, w wyniku czego doszło do zderzenia obu pojazdów. Przed przyjazdem policji kierowca przestawił auto, a rower ktoś, najprawdopodobniej kolega poszkodowanego, zabrał z miejsca zdarzenia.

- Patrzyłem w lewo, w prawo, w lewo, nic nie jechało... Nie zauważyłem tego rowerzysty, wiem, że moja wina - tłumaczył kierowca forda. - Rower chyba nie miał oświetlenia, ale nie jestem pewny. Pamiętam, że rowerzysta nie miał kamizelki odblaskowej - dodał.

Patrol ruchu drogowego sporządził dokumentację. Kwalifikacja prawna zdarzenia nastąpi po ustaleniu obrażeń rowerzysty. - W przypadku gdy z miejsca zdarzenia jest zabierana do szpitala osoba poszkodowana, to do czasu ukończenia naszych czynności pojazdy powinny pozostać w miejscu, w którym doszło do zdarzenia. Nie należy ich ani przestawiać, ani zabierać, jak w tym przypadku - podkreślał policjant z drogówki.

W czasie pracy służb radiowóz mijał rowerzysta. Mężczyzna miał ubraną kamizelkę odblaskową. - Kamizelkę odblaskową zawsze zakładam dla swojego bezpieczeństwa. Mimo że większość dróg jest oświetlonych, to jednak jest jeszcze ciemno - powiedział naszemu portalowi pan Dariusz

Tekst i foto: Mirosław Jamro