W ramach ogólnopolskiej akcji "Kręci mnie bezpieczeństwo" na ul. Bystrzańskiej w Bielsku-Białej policjanci zatrzymywali do kontroli rowerzystów. Tym razem zamiast mandatów otrzymali od stróżów prawa kamizelki i opaski odblaskowe.

Celem kampanii prowadzonej przez Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Adminitracji jest poprawa bezpieczeństwa niechronionych uczestników ruchu drogowego. W trakcie trwania akcji policjanci zwracali szczególną uwagę, czy rowerzyści poruszają się zgodnie z przepisami prawa o ruchu drogowym i czy korzystają ze ścieżek rowerowych. W myśl przepisów rowerzysta ma obowiązek korzystać z drogi dla rowerów, które w Bielsku-Białej są w większości dwukierunkowe.

- Jako przykład niech posłuży ścieżka rowerowa przy ul. Bystrzańskiej, gdzie się właśnie znajdujemy. Jadąc zarówno w kierunku centrum miasta, jak i w kierunku Bystrej, rowerzysta musi poruszać się ścieżką rowerową, choć ta jest tylko z jednej strony jezdni. Nie należy zapominać, że pieszy lub rolkarz - który w myśl przepisów jest traktowany jak pieszy - poruszają się chodnikiem, a nie ścieżką rowerową - powiedziała nam mł. asp. Ilona Michalczyk z wydziału ruchu drogowego KMP w Bielsku-Białej.

W czerwcu bielska policja odnotowała aż piętnaście zdarzeń z udziałem rowerzystów, w tym dwa wypadki, w których dwóch rowerzystów doznało obrażeń ciała. Wczoraj zamiast mandatu rowerzyści otrzymali kamizelki i opaski odblaskowe oraz kodeksy rowerzystów, przypominające o zasadach prawidłowego poruszania się rowerzystów.

- Mieszkam niedaleko, pojechałam tylko po zakupy - tłumaczyła rowerzystka, która zamiast poruszać się ścieżką rowerową, jechała chodnikiem, po drugiej stronie ulicy. - W Bielsku-Białej większość ścieżek rowerowych nie jest przygotowana dla kolarzy. Nie wybrałem ścieżki rowerowej, gdyż w tym momencie trenuję - mówił kolarz. - Szłam ścieżką rowerową, ponieważ słabo widzę - tłumaczyła starsza kobieta spacerująca z psem.

Tekst i foto: Mirosław Jamro