Pijany z psem na drodze S1 - foto
Ponad trzy promile alkoholu w wydychanym powietrzu miał 50-letni kierowca toyoty, który postanowił wyprowadzić psa za potrzebą… na drodze ekspresowej S1 w Bielsku-Białej. Obywatelskiego ujęcia mężczyzny dokonał kierowca mercedesa.
Do niecodziennego zdarzenia doszło wczoraj około godz. 21.40. Jak dowiedział się nasz portal, 50-latek kierujący samochodem osobowym toyota jechał z Orzesza do Kamesznicy, do kolegi. Na wysokości zjazdu z drogi ekspresowej S1 w ul. Krakowską postanowił zatrzymać pojazd i wyprowadzić psa za potrzebą (suka Dolly - przyp. red). Widząc, co się dzieje, obywatelskiego ujęcia dokonał kierowca mercedesa.
- Pierwsze badanie stanu trzeźwości wykazało, iż kierujący toyotą ma ponad trzy promile alkoholu w wydychanym powietrzu - powiedział nam st. sierż. Nikodem Szlagor z wydziału ruchu drogowego KMP w Bielsku-Białej. - Tym razem nie doszło do wypadku, gdyż w porę zareagował świadek. To cud, że nikomu nic się nie stało - podkreślał policjant ruchu drogowego.
Na miejsce wezwano pracownika Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt Reksio, który zaopiekował się psem. - Jeżeli ktoś z rodziny tego pana lub on sam zgłosi się po suczkę, to może ją odebrać w każdej chwili - tłumaczył pracownik schroniska. Auto odtransportowano na lawecie pomocy drogowej. 50-latka, po wytrzeźwieniu, czeka spotkanie w sądzie, który wymierzy mu karę.
Tekst i foto: Mirosław Jamro



Klauzula informacyjna ›