Trzy zastępy straży pożarnej wysłano po otrzymaniu zgłoszenia nocnego dachowania samochodu osobowego na ul. Strumieńskiej w Jasienicy. 28-letni obywatel Turcji, który wydmuchał ponad promil alkoholu, został odwieziony do szpitala.

Do zdarzenia doszło około godz. 2.30 na wysokości posesji nr 86. - Gdy dojechaliśmy na miejsce zdarzenia okazało się, iż samochód leży na dachu na pochyłym poboczu pomiędzy ul. Strumieńską a droga dojazdową do posesji. Kierowca wyszedł z auta o własnych siłach. Pomocy udzieli mu mieszkańcy pobliskiej posesji, a następnie zespól ratownictwa medycznego - powiedział nam kpt. Łukasz Łaciok, dowódca zmiany JRG2 w Bielsku-Białej.

Kierujący samochodem osobowym renault, jadąc ul. Strumieńską w kierunku Rudzicy, utracił panowanie nad kierowanym pojazdem, który uderzył w barierę, skosił słup z lustrem, a następnie dachował, uderzając tyłem pojazdu w hydrant. Jak dowiedział się nasz portal, 28-letniemu Turkowi zabrakło zaledwie kilkaset metrów do miejsca zamieszkania.

Patrol ruchu drogowego sporządził dokumentację. W szpitalu okazało się, że obywatel Turcji nie doznał obrażeń ciała zagrażających życiu lub zdrowiu. Tureckiego kierowcę przewieziono do Pomieszczeń dla Osób Zatrzymanych, do sądu trafi wniosek o wymierzenie kary. W akcji uczestniczyły dwa zastępy straży pożarnej z JRG2, jeden z OSP Jasienica, pogotowie ratunkowe i policja. Działania strażaków polegały na neutralizacji plam płynów eksploatacyjnych rozbitego auta. Akcję zakończono około godz. 4.00.

Tekst i foto: Mirosław Jamro