Osiem zastępów straży pożarnej uczestniczyło w gaszeniu pożaru w budynku przy ul. Kwiatowej w Bielsku-Białej. Spłonęło jedno pomieszczenie na piętrze wraz z materiałami budowlanymi, które pozostały po remoncie.

Oficer dyżurny MSK otrzymał zgłoszenie o godz. 10.04. - Dostaliśmy zgłoszenie o pożarze budynku dwukondygnacyjnego. Po dojeździe na miejsce i przeprowadzeniu rozpoznania okazało się, że pali się na piętrze budynku, ogień zaczął już wychodzić oknem. Podaliśmy trzy prądy gaśnicze wody i jednocześnie sprawdziliśmy, czy w budynku nie ma osób poszkodowanych. Na szczęście, nikogo nie znaleziono - powiedział nam bryg. Grzegorz Piestrak, dowódca JRG2 w Bielsku-Białej.

Jak dowiedział się portal, w budynku nie było prądu, ale na czas trwania działań gaśniczych ekipa pogotowia energetycznego wyłączyła zasilanie na odcinku pobliskiej sieci energetycznej. - Właściciele tej posesji mogą śmiało mówić, iż mieli szczęście, że ktoś zauważył pożar w miarę szybko. Gdyby to było w nocy, to z pewnością straty byłyby większe - skwitował ratownik uczestniczący w akcji.

W akcji uczestniczyły zastępy straży pożarnej z JRG1, JRG2, OSP Stare Bielsko, OSP Kamienica, policja oraz pogotowie energetyczne. Działania strażaków zakończono około godz. 11.20. Przyczynę pożaru ustala policja.

Tekst i foto: Mirosław Jamro