Napad na sklep przy Wapiennej - foto
Bielscy policjanci ustalają szczegółowe okoliczności napadu na sklep ogólnospożywczy przy ul. Wapiennej w Bielsku-Białej. W związku ze zdarzeniem zatrzymano trzech młodych mężczyzn.
Do zdarzenia doszło około godz. 18.40. Do sklepu weszli dwaj napastnicy zamaskowani chustami i w kapturach na głowach. - Młodzi mężczyźni zaatakowali sprzedawcę przedmiotem przypominającym broń palną i zażądali wydania gotówki. Sprzedawca zdołał spłoszyć napastników, którzy zbiegli ze sklepu. Ich rysopisy przekazano patrolom policji skierowanym na miejsce zdarzenia - powiedziała nam nadkom. Elwira Jurasz, oficer prasowy KMP w Bielsku-Białej.
Trzech mężczyzn, ubranych na ciemno, uciekło pieszo ul. Krakowską w kierunku ul. Lwowskiej. Z ul. Krakowskiej skręcili w ul. Łukasińskiego, gdzie zniknęli z pola widzenia. Oficer dyżurny powiadomił o zdarzeniu wszystkie jednostki na terenie miasta oraz patrole będące w służbie, które dysponowały rysopisami napastników. Na miejscu zdarzenia pracowała grupa dochodzeniowo-śledcza, która gromadziła dowody i zabezpieczała ślady. Kryminalni przejrzeli zapisy monitoringu.
Szybki przekaz informacji i zdecydowane działanie policjantów doprowadziły do zatrzymania sprawców. Do ich ujęcia przyczyniły się również informacje przekazane przez przypadkowych świadków. Kilkanaście minut później patrol z drogówki zauważył podejrzanych na przystanku w okolicy ul. Krakowskiej. Mundurowi zatrzymali trzech nastolatków w wieku od 14 do 16 lat. Badanie alkomatem wykazało, że dwaj byli nietrzeźwi. Mieli we krwi od 0,6 do 1 promila alkoholu. Jeden zdążył się już przebrać po dokonanym napadzie.
Sprawcy zachowywali się agresywnie i wulgarnie wobec zatrzymujących ich policjantów. Zostali szybko i skutecznie obezwładnieni i doprowadzeni do policyjnej izby dziecka. W pobliżu miejsca zatrzymania napastników policjanci odnaleźli plastikową atrapę pistoletu, którą sprawcy posługiwali się w czasie napadu.
Tekst i foto: Mirosław Jamro
Galeria:
Komentarze 19
Pijani z pistoletem z odpustu. Trafili do izby dziecka i poprawczaka, a tu tyle obelg że od razu szumowiny i dresy z Wapiennej
Czasami lepiej przemilczeć niż od razu błotem rzucać.
Ja mieszkam tu od dziecka,swoje osiedle lubię, "dresow" się nie boję nic nikomu nie robią. A poza miastem to niby nie ma patroli?
Osiedle spokojne i Pucek też spoko ;)



Klauzula informacyjna ›