Około godz. 8.00 na skrzyżowaniu ul. Żywieckiej z ul. Lenartowicza w Bielsku-Białej doszło do kolizji samochodu renault z jaguarem. Warunki jazdy były utrudnione ze względu na opady deszczu i dużą plamę substancji ropopochodnej.

Do zdarzenia doszło na lewoskręcie z ul. Żywieckiej w ul. Lenartowicza. - Kierujący samochodem osobowym renault najechał na tył pojazdu poprzedzającego marki jaguar. Uszkodzenia nie są wielkie, uczestnicy kolizji są trzeźwi. W normalnych warunkach drogowych do zdarzenia by nie doszło, ale mamy do czynienia z ogromną plamą oleju na jezdni i opadami deszczu, co powoduje, że przyczepność opon na takiej nawierzchni jest praktycznie zerowa. Pojazd jedzie, jak na sankach - wyjaśnił st. asp. Adam Leszczyński z wydziału ruchu drogowego KMP w Bielsku-Białej.

Jak podkreślił nasz rozmówca, art. 19 ustawy Prawo o ruchu drogowym zobowiązuje policję do uwzględnienia czynników, w jakich ruch się odbywa, w tym stanu i rodzaju nawierzchni drogi. Dlatego kierowca renault został pouczony zgodnie z art. 41 ustawy. Patrol drogówki uznał, że była to sytuacja nagła, która na co dzień się nie zdarza i nie wynikała z kardynalnego błędu kierującego, jeżeli chodzi o ocenę sytuacji na drodze.

W neutralizacji plamy ropopochodnej uczestniczyły dwa zastępy z JRG1 i zastęp Wojskowej Straży Pożarnej. Działania zakończono o godz. 9.40. - Uczestniczymy w różnego rodzaju szkoleniach, rozmawiamy z policjantami z innych miast. Nigdzie nie ma aż tylu plam substancji ropopochodnych. Na terenie Bielska-Białej jest wiele zakładów mechaniki pojazdowej. Pojazdy mechaniczne, zwłaszcza te, które nie są pierwszej młodości lub mają przejechane wiele tysięcy kilometrów, powinny być poddawane regularnym przeglądom, co z pewnością zmniejszy ilość różnego rodzaju wycieków - stwierdził policjant drogówki.

O godz. 11.20 Wojskowa Straż Pożarna wyjechała do kolejnej neutralizacji plamy oleju - tym razem na skrzyżowaniu ul. Lenartowicza z Jutrzenki.

Tekst i foto: Mirosław Jamro