Ponad 2,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu miał 28-letni mężczyzna, który spowodował kolizję na ul. Partyzantów w Bielsku-Białej, po czym uciekając z miejsca zdarzenia, uderzył autem w ścianę budynku.

Do zdarzenia doszło około godz. 22.35. Kierowca forda usiłował oddalić się pieszo z miejsca zdarzenia, ale został ujęty przez pracownika pomocy drogowej. - Jesteś z CBŚ? - dopytywał się kierowca, który ledwo stał na nogach. Na miejsce zdarzenia wezwano policję.

 - 28-letni mężczyzna kierujący osobowym fordem, skręcając z ul. Partyzantów w ul. Michałowicza, uderzył w stojący samochód ford, a następnie zaczął uciekać. Skręcając z ul. Michałowicza w prawo, na parking, utracił panowanie nad kierowanym pojazdem i uderzył w ścianę dawnego Tesco - powiedział nam sierż. Sztab Mateusz Sztafiński z wydziału ruchu drogowego KMP w Bielsku-Białej

Kierowca był agresywny, odmawiał badania stanu trzeźwości. Przewieziony do komisariatu policji, zmienił  zdanie i poddał się badaniu stanu trzeźwości. - Tym autem jeździł mniej więcej dwa razy w roku. Mówiłem mu - sprzedaj go, ale nie posłuchał. Chciał do dawnego Tesco wjechać na zakupy, tylko drzwi były za wąskie? - zastanawiał się ojciec 28-latka, który przyjechał na miejsce zdarzenia celem zabezpieczenia uszkodzonego auta. - Dobrze wiedział, że nie wolno mu jeździć po pijanemu. Jeżeli już gdzieś „imprezował”, to albo wracał taksówką, albo przywozili go koledzy. Nie wiem, co mu teraz odbiło - dodał.

Sprawcy zdarzenia zatrzymano prawo jazdy. Do sądu trafi wniosek o wymierzenie kary.

Tekst i foto: Mirosław Jamro