Około godz. 17.20 na ul. Lipnickiej w Bielsku-Białej doszło do potrącenia dziewięciolatka. Zespół ratownictwa medycznego odwiózł poszkodowanego do szpitala.

Do zdarzenia doszło na wysokości posesji nr 62. - Ze wstępnych ustaleń wynika, że dziewięciolatek wysiadł z samochodu osobowego mazda i zza tego pojazdu wbiegł bezpośrednio przed nadjeżdżającą osobową skodę - powiedział nam st. asp. Adam Leszczyński z wydziału ruchu drogowego KMP w Bielsku-Białej.

 - W trakcie udzielania pomocy dziecku rzucili się na nas jego dziadkowie, naruszając naszą nietykalność cielesną. Żona została uderzona na wysokości mostka, jest podrapana. Nie jestem ratownikiem medycznym, ale mam przeszkolenie medyczne z zakresu ratownictwa pola walki - powiedział nam pan Rafał, mieszkaniec pobliskiej posesji. - Skoda uczestnicząca w zdarzeniu jest na zagranicznych blachach. Temu panu należą się duże podziękowania, za to, że jechał przepisowo, nie więcej niż 30 km/h, gdyż tu większość kierowców jedzie po 70-80 km/h - dodał.

Zdarzenie zarejestrowała prywatna kamera zamontowana na pobliskim budynku. Nagranie zostanie zabezpieczone do ewentualnego wykorzystania przez uprawnione służby. W szpitalu okazało się, że chłopak nie doznał obrażeń ciała, ale pozostał na obserwacji w szpitalu. Zdarzenie zakwalifikowano jako kolizję. Ze względu na to, iż sprawca jest nieletni, policjanci sporządzą notatkę, która zostanie przesłana do sądu rodzinnego.

W akcji uczestniczyły dwa zastępy straży pożarnej z JRG1, pogotowie ratunkowe oraz dwa patrole policji. W czasie pracy służb ratunkowych zablokowany dla ruchu był odcinek ul. Lipnickiej w obu kierunkach. Utrudnienia trwały około 45 minut.

Tekst i foto: Mirosław Jamro