Utrudnienia na ul. Maczka - foto
Ponad cztery godziny był zamknięty dla ruchu odcinek ul. Maczka w Bielsku-Białej. Dwa zastępy straży pożarnej z JRG1 ścinały dwudziestometrową lipę szerokolistną, której odłamany konar zablokował w sobotę oba pasy ruchu.
Działania na ul. Maczka w pobliżu ul. Piaskowej rozpoczęto około godz. 13.00. Jak dowiedział się nasz portal, trzy rozłożyste konary zostaną ścięte do wysokości miejsca złamania. Pień częściowo był pusty w środku, co w przypadku silnego wiatru groziło odłamaniem kolejnych konarów. Ruch przywrócono około godz. 17.30.
Tekst i foto: Mirosław Jamro
Film: Suchy
Artykuł wyświetlono 2773 razy.
Galeria:
Zobacz również
Komentarze 7
Kamil
Krowa ja wcale nie kwestionuję słuszności pomocy strażaków w sytuacjach kryzysowych, gdzie potrzebne są praktycznie każde ręce do pomocy. Zresztą na nich można liczyć zawsze w każdej sytuacji. Tu jednak sytuacja miała miejsce kilka dni po wichurach, stąd zrodziło się takie moje spostrzeżenie, że mogły to spokojnie wykonać firmy specjalizujące się tego typu działalnością.
Krowa
Kamil może i masz rację, ale akurat tak się stało, że te wydarzenia miały miejsce w czasie, w którym rzadko kto spodziewał się tego typu problemów. Poza tym służba leśna odpowiada za drzewa poza terenami miejskimi. A w mieście faktycznie są służby odpowiedzialne za coś takiego. Tyle, że przy ostatnich wichurach jak rzadko kiedy po prostu nie nadążaliśmy za ratowaniem sytuacji. Dotyczyło to wszystkich służb. W praktyce to wygląda tak, że na miejsc jeśli jedna dana służba nie może się pojawić, bo np. wszystkie jednostki funkcjonujące w jej ramach są zajęte, no to się prosi albo sąsiedzką o identycznym profilu, albo inną służbę, która może to zrobić tak samo, a może i lepiej bo bezpieczniej.
Kamil
Szanuję strażaków za to, że można liczyć na nich zawsze i w każdej sytuacji. Ale według mnie, od takich rzeczy powinny być odpowiednie służby zajmujące się wycinkami drzew.





Klauzula informacyjna ›