Dziesięć zastępów straży pożarnej uczestniczyło w gaszeniu pożaru w byłym tartaku przy ul. Żywieckiej w Rybarzowicach. Dwa zespoły ratownictwa medycznego odwiozły do szpitala strażaka ze złamaną nogą i mężczyznę, który doznał poparzeń II stopnia.

Oficer dyżurny MSK otrzymał zgłoszenie o godz. 22.03. - Ze zgłoszenia wynikało, że pali się tartak. Po dojeździe na miejsce i przeprowadzeniu rozpoznania okazało się, iż pożarem objęte jest pomieszczenie mieszkalne w budynku dawnego tartaku. Ogień wydostał się częściowo na poddasze, całość była bardzo mocno zadymiona. Nasze działania polegały na zlokalizowaniu i ugaszeniu ognia. Po ugaszeniu pożaru, wyniesiono i przelano spalone wyposażenie. Część spalonej konstrukcji poddasza została rozebrana. Podczas prac demontażowych elewacji budynku z daszku na wysokości około czterech metrów spadł strażak z lokalnej OSP. Wskutek upadku druh doznał złamania nogi - powiedział nam mł. bryg. Witold Inerowicz, dowódca JRG1 w Bielsku-Białej.

Wskutek pożaru doszczętnie spłonęło jedno pomieszczenie wraz z wyposażeniem. Pomieszczenia sąsiadujące uległy nadpaleniu.
W akcji uczestniczyły zastępy straży pożarnej z JRG1, OSP Rybarzowice, OSP Buczkowice, OSP Kalna, OSP Godziszka, dwa zespoły ratownictwa medycznego oraz patrol policji. Do godz 2.00 miejsce zdarzenia dozorowały dwa zastępy lokalnej OSP. Przyczynę pożaru będzie ustalać policja wraz z biegłym z zakresu pożarnictwa.

Tekst i foto: Mirosław Jamro