Wczoraj około godz. 21.30 w al. Gen. Andersa w Bielsku-Białej doszło do niecodziennego zdarzenia. Fiat panda wypadł z jedni i zatrzymał się dopiero na schodach, tuż obok wiaduktu nad ul. Karpacką.

 - Kierujący samochodem osobowym fiat panda, jadąc al. Gen. Andersa w kierunku ronda Hulanka, na łuku drogi nie dostosował prędkości do warunków drogowych, utracił panowanie nad kierowanym pojazdem, który przeleciał nad barierą energochłonną i wpadł na chodnik - powiedział nam st. asp. Sławomir Wojtuszek z wydziału ruchu drogowego KMP w Bielsku-Białej.

Nikt nie odniósł obrażeń. Kierowca auta był trzeźwy. Został ukarany mandatem.

Tekst i foto: Mirosław Jamro