Jeden zastęp straży pożarnej z JRG1 neutralizował skutki uderzenia samochodu osobowego w drzewo przy ul. Warszawskiej w Bielsku-Białej. 19-letni kierowca audi miał w wydychanym powietrzu ponad 1,7 promila alkoholu.

Do zdarzenia doszło około godz. 3.20 na wysokości Tesco Extra. 19-letni mężczyzna kierujący samochodem audi, jadąc ul. Warszawską w kierunku centrum miasta, utracił panowanie nad kierowanym pojazdem, który zjechał na pobocze i uderzył bokiem w drzewo. Kierowcy oraz trzem pasażerom samochodu nic się nie stało. Po sprawdzeniu stanu trzeźwości kierowcy oraz pasażerów okazało się, że wszyscy mają w wydychanym powietrzu po około 1,7 promila alkoholu.

W trakcie obsługi zdarzenia przez patrol ruchu drogowego młodzi mężczyźni prowadzili ożywiony dialog.

- W tym przypadku fizyki nie oszukasz, zadziałała siła odrzutu - stwierdził jeden z pasażerów.
- A miało być tak pięknie - ripostował drugi.
- Naszego ziomka już nie uratujemy, straci prawo jazdy… Myśleliśmy, że jest trzeźwy, a był nietrzeźwy. Może nas się uda „uratować”? Jakbym był trzeźwy, to bym stąd zwiewał.
- Szczerze, to ja siedziałem z tyłu. Chcieliśmy tylko coś zjeść, w Mr Hamburgerze, ale nasz ziomek pomylił drogę i zajechał za daleko. Jestem głodny… „Wytrzeźwiałem” dopiero w tym momencie, gdy „zapięliśmy” w to drzewo.
- A jak wy się dostaniecie do domu? - zapytał pracownik pomocy drogowej
- Nadal mam nadzieję, że policja nas zawiezie - odpowiedział jeden z pasażerów.

Dalsze czynności w sprawie prowadzić będzie policja.

Tekst i foto: Mirosław Jamro