Jeden zastęp straży pożarnej z JRG2 neutralizował skutki zderzenia samochodu dostawczego z osobowym w al. Gen. Andersa w Bielsku-Białej. Zespół ratownictwa medycznego odwiózł do szpitala kierowcę auta dostawczego.

Do zdarzenia doszło około godz. 13.30 na wysokości Makro na pasie w kierunku centrum Bielska-Białej. - Kierujący samochodem dostawczym renault, jadąc al. Gen. Andersa, wykonywał manewr skrętu w lewo, z drogi dojazdowej do stacji paliw Lukoil i Makro, a kierowca osobowego seata poruszał się al. Gen. Andersa w kierunku centrum Bielska-Białej. Kierowcy byli trzeźwi. Obaj twierdzą, iż mieli zielone światło - powiedział nam st. sierż. Szymon Zając z wydziału ruchu drogowego KMP w Bielsku-Białej.

Kilka samochodów za seatem jechał pracownik pomocy drogowej, który widząc, co się stało, udzielił pierwszej pomocy kierowcy auta dostawczego. - Często jeździmy tą drogą z meblami, ale tym razem samochód był pusty, gdyż jechaliśmy do magazynu. Nie zwróciłem uwagi, jakie było światło na sygnalizatorze, bo akurat piłem sok - powiedział nam pasażer dostawczego renault. - Nie tak dawno w tego seata wpakowaliśmy 4500 zł. Było wszystko porobione, a teraz auto nadaje się na złom - mówił kierowca seata.

Patrol ruchu drogowego sporządził dokumentację. Sprawą zajmie się sąd. W czasie pracy służb ratunkowych ruchem pojazdów kierowała policja. Utrudnienia trwały około godziny.

Tekst i foto: Mirosław Jamro