Cztery zastępy straży pożarnej z JRG1 uczestniczyły w gaszeniu pożaru w bloku przy ul. Wyspiańskiego w Bielsku-Białej. W mieszkaniu nie było lokatorów. Z pożaru strażacy uratowali kota.

Oficer dyżurny MSK otrzymał zgłoszenie o godz. 11.58. - Zostaliśmy wezwani do pożaru w bloku. Nasze działania polegały na otwarciu drzwi mieszkania, wprowadzeniu linii gaśniczej i ugaszeniu pożaru zlokalizowanego w przedpokoju. Spaleniu uległy drzwi do łazienki i część podłogi - powiedział nam st. kpt. Łukasz Sztafiński, JRG1 w Bielsku-Białej.

Po ugaszeniu ognia skontrolowano stężenie tlenku węgla, lecz zagrożenia nie stwierdzono. Miejsca objęte pożarem strażacy sprawdzili kamerą termowizyjną. Do czasu przybycia lokatorek mieszkania, w którym wybuchł pożar, kotem zaopiekowali się sąsiedzi. W czasie pracy służb ratunkowych zablokowany był odcinek ul. Wyspiańskiego. Ruchem pojazdów kierowali policjanci. Działania strażaków zakończono o godz. 12.55.

Tekst i foto: Mirosław Jamro