Około godz. 10.00 oficer dyżurny policji otrzymał zgłoszenie, z którego wynikało, iż znów kopci długo nieużywany komin dawnej rafinerii spirytusu i fabryki likierów Jakuba Grossa przy ul. Stojałowskiego w Bielsku-Białej. Interweniowały policja i straż pożarna.

W toku czynności okazało się, iż bezdomny mężczyzna w średnim wieku postanowił spalić śmieci w nieużywanym od wielu lat kominie. - Pracowałem na różnych budowach, mieszkałem w różnych częściach miasta. Mam na swoim koncie piętnaście lat odsiadki za kradzieże i wyłudzenia. Aby nie chodziły za mną „różne głupie myśli”, dziś postanowiłem uporządkować ten plac. Zebrałem śmieci i je zapaliłem. Mieszkam tu sam od dwóch miesięcy. Nie chcę, aby pojawili się inni ludzie, gdyż wolę samotność - powiedział nam bezdomny.

Policja wyprosiła mężczyznę z terenu fabryki. - Pan nie może tu przebywać, proszę z nami - skwitowali policjanci. Palenisko wygasił zastęp straży pożarnej z JRG1.

Tekst i foto: Mirosław Jamro