Na niecodzienny pomysł wpadli tej nocy dowcipnisie, którzy aby pozbyć się zawalidrogi z parkingu posesji przy ul. Moniuszki w Bielsku-Białej, wypchnęli auto na ulicę. Sprawą zainteresował się patrol Straży Miejskiej oraz policja.

Tuż po północy dyżurny Straży Miejskiej otrzymał zgłoszenie, z którego wynikało, iż na ul. Moniuszki w poprzek drogi stoi samochód osobowy. W toku czynności ustalono, że pojazd nie pochodzi z kradzieży, lecz został wypchnięty z parkingu pobliskiej posesji. Sprawcy tego "dowcipu" pod koła pojazdu podstawili duże kamienie oraz ustawili trójkąt ostrzegawczy.

Nocnej akcji służb przyglądał się młody mężczyzna wraz z kobietą. - To auto blokowało dwa miejsca na parkingu - skomentował mieszkaniec pobliskiej posesji. - Tu jest monitoring, sprawdzimy, co się zarejestrowało - ripostowali strażnicy miejscy. Samochód odtransportowano na lawecie pomocy drogowej.

Tekst i foto: Mirosław Jamro