W ramach Europejskiego Dnia Bez Ofiar Śmiertelnych Na Drogach w Bielsku-Białej zorganizowano dziś  akcję, w której kierowcy zamiast mandatu za popełnione wykroczenie stanęli przed wyborem: albo przyjąć mandat, albo wykonać jedno z czterech zadań.

Niecodzienna akcja rozpoczęła się około godz. 14.00 na ul. Kolistej. Przygotowano cztery różne zadania. Pierwsze polegało na wcieleniu się w rolę policjanta i zaapelowaniu przed kamerami do kierowców o rozsądek i ostrożność na drodze w taki sposób, aby apel przemawiał do wyobraźni. Drugie zadanie obejmowało udzielenie pomocy osobie potrąconej na drodze, w tym ocenę stanu przytomności poszkodowanego, kontrolę czynności życiowych i prowadzenie resuscytacji do czasu przyjazdu ambulansu.

W trzecim zadaniu należało bezpiecznie wyciągnąć z samochodu nieprzytomnego kierowcę. Czwarte polegało na wcieleniu się w rolę pracownika zakładu pogrzebowego i pozorowanie włożenia do karawanu ciała osoby, która zginęła w wypadku samochodowym. - Policjanci zatrzymali mnie za przekroczenie prędkości. Wybrałem wykonanie zadania zamiast mandatu. Symulacja włożenia ciała do karawanu oraz uspokajanie osoby związanej z tragicznie zmarłym robią kolosalne wrażenie - powiedział nam kierowca bmw zatrzymanego do kontroli.

  - Dziś zamiast mandatu, dostałam wymagające zadanie związane z udzielaniem pierwszej pomocy. Sądzę, że każdy kierowca powinien takie szkolenie przejść - tłumaczyła portalowi pani Natasza.

W godzinę zatrzymano do kontroli pięć samochodów osobowych: cztery jechały za szybko, a piąte nie miało włączonych świateł mijania. Z zadaniami zmierzyły się cztery kobiety i jeden mężczyzna. Jak dowiedział się nasz portal, niewykluczone, iż akcja zostanie przeprowadzona ponownie.

Tekst i foto: Mirosław Jamro