Staruszka zapomniała o kuchence
Jeden zastęp straży pożarnej z JRG1 wysłano na ul. Karową w Bielsku-Białej po otrzymaniu zgłoszenia, z którego wynikało, iż na klatce schodowej bloku wyczuwalny jest zapach gazu. Okazało sie, że 96-letnia kobieta nie zakręciła kurka kuchenki gazowej, a urządzenie to nie miało zabezpieczeń.
Do zdarzenia doszło w miniony piątek po południu. Gdy strażacy dojechali na miejsce zdarzenia, w klatce schodowej bloku był wyczuwalny zapach gazu. Wskazania przyrządu wynosiły około 50 ppm. W toku czynności ustalono mieszkanie, pod którym stężenie gazu było najwyższe. Strażak zastukał do drzwi. Mieszkanie otworzyła sędziwa lokatorka. Wewnątrz lokalu stężenie wynosiło 3000 ppm.
Przyczyną wysokiego stężenia gazu w powietrzu był palnik kuchenki gazowej pozostawiony w pozycji otwartej. W kuchence nie było zabezpieczenia przeciwwypływowego. Lokatorkę mieszkania przekazano zespołowi ratownictwa medycznego. Została przewieziona do szpitala.- Całe szczęście, że tej pani nie przyszło do głowy, aby na przykład zagotować wodę na herbatę, bo mieszkanie wyleciałoby w powietrze - powiedział nam ratownik uczestniczący w akcji
Strażacy sprawdzili pozostałe mieszkania bloku, lecz zagrożenia nie stwierdzono. Mieszkanie, w którym interweniowali strażacy, przekazano opiekunce z ramienia SM Złote Łany z zaleceniem wymiany kuchni gazowej na elektryczną. Działania strażaków zakończono o godz. 19.53.
Tekst i foto: Mirosław Jamro

Klauzula informacyjna ›