Zwolnij na zakręcie śmierci - foto
Dwa zastępy straży pożarnej z JRG1 neutralizowały skutki uderzenia samochodu osobowego w bariery energochłonne na tzw. zakręcie śmierci drogi S1 w Bielsku-Białej. To kolejna w krótkim czasie kolizja w tym miejscu.
Do zdarzenia doszło na pasie ruchu w kierunku Cieszyna. Kierujący samochodem osobowym ford nie dostosował prędkości do warunków drogowych, utracił panowanie nad autem, w wyniku czego uderzył pojazdem najpierw w barierę po jednej stronie jezdni, a następnie po drugiej stronie. Nikomu nic się nie stało, kierowca forda był trzeźwy. Zdarzenie zakończono postępowaniem mandatowym.
- Wielu kierowców myśli, że to droga ekspresowa, ale przed łukiem drogi jest znak D-8, który informuje o zakończeniu drogi ekspresowej. Za łukiem drogi jest kolejny znak - D-7 informujący, że znowu jesteśmy na drodze ekspresowej. Niestety, na tym odcinku wielu kierowców jeździ za szybko - mówi policjant ruchu drogowego. - Trzeba zwracać uwagę na znaki drogowe. Nie są ustawione z powodu czyjegoś widzimisię - dodaje.
Jak dowiedział się nasz portal, większość kolizji w tym miejscu kończy się nie tylko uszkodzeniami pojazdów, ale również uszkodzeniem barier energochłonnych. W ciągu kilkunastu godzin na tzw. zakręcie śmierci doszło do dwóch zdarzeń drogowych. Wczoraj po południu w barierę uderzył ciągnik siodłowy z naczepą, o czym pisaliśmy w artykule Demolka na zakręcie śmierci - foto.
Tekst i foto: Mirosław Jamro
Galeria:
Komentarze 30
@ razor -> promień powinien być w mianowniku, im większy tym mniejsza siła odsrodkowa.







Klauzula informacyjna ›