Nocny pożar mieszkania - foto
Sześć zastępów straży pożarnej uczestniczyło w gaszeniu pożaru kuchni mieszkania w bloku przy ul. Wita Stwosza w Bielsku-Białej. Zespół ratownictwa medycznego odwiózł do szpitala 27-letniego mężczyznę. Spłonęła kuchnia wraz z wyposażeniem.
Oficer dyżurny MSK otrzymał zgłoszenie pożaru o godz. 23.24. - Gdy dojechaliśmy na miejsce zdarzenia okazało się, że pożarem objęta jest kuchnia mieszkania na drugim piętrze. Lokator wyszedł z mieszkania przed naszym przyjazdem. Część lokatorów, w tym z mieszkań powyżej tego, w którym się paliło, na czas naszych działań wyszła na zewnątrz bloku. Inni pozostali w mieszkaniach, gdyż nie było konieczności ewakuacji. Ratownicy w aparatach ochrony górnych dróg oddechowych wprowadzili linię gaśniczą i ugasili ogień - powiedział nam st. kpt. Gotkowski Tomasz, zastępca dowódcy zmiany w JRG2 w Bielsku-Białej.
Po ugaszeniu pożaru spalone wyposażenie kuchni zostało wyniesione i przelane. Miejsca objęte pożarem sprawdzono kamerą termowizyjną. Mieszkania bloku sprawdzono pod kątem stężenia tlenku węgla, zagrożenia nie stwierdzono. Przyczynę pożaru ustala policja. Prawdopodobnie 27-latek pozostawił na kuchence gazowej posiłek bez dozoru i zasnął. - Miał wiele szczęścia, bo gdyby nie czujni sąsiedzi, mógłby stracić życie - powiedział nam ratownik uczestniczący w akcji. Wskutek pożaru spłonęła kuchnia, w tym lodówka, kuchenka mikrofalowa, szafki i inne wyposażenie.
W akcji uczestniczyło sześć zastępów straży pożarnej z JRG1 i JRG2, patrol policji, dwa zespoły ratownictwa medycznego oraz pogotowie energetyczne i gazowe. Działania strażaków zakończono o godz. 00.49.
Tekst i foto: Mirosław Jamro









Klauzula informacyjna ›