Dwa samochody osobowe zostały uszkodzone wskutek kolizji na ul. Żywieckiej w Bielsku-Białej. - Jechaliśmy w tym samym kierunku. Z jakiegoś powodu on gwałtownie zahamował, ja nie zdążyłam… - powiedziała sprawczyni kolizji.

Do zdarzenia doszło wczoraj, około godz. 19.15, na wysokości posesji nr 54. - Kierująca osobową skodą, jadąc ul. Żywiecką w kierunku Wilkowic, nie zachowała bezpiecznej odległości za samochodem poprzedzającym, w wyniku czego najechała na tył audi - powiedział nam st. sierż. Mateusz Mańdok z wydziału ruchu drogowego KMP w Bielsku-Białej. Nikt nie odniósł obrażeń. Uczestnicy zdarzenia byli trzeźwi. Sprawczynię kolizji drogówka ukarała mandatem i sześcioma punktami.

 - Jechaliśmy w tym samym kierunku. Z jakiegoś powodu on gwałtownie zahamował, ja nie zdążyłam… W zasadzie mogliśmy spisać oświadczenia, ale nie byłam pewna, czy ten pan jest trzeźwy, więc wezwałam policję. Po przyjeździe policji okazało się, iż wina jest moja - relacjonowała sprawczyni kolizji. - Ile może kosztować naprawa mojego auta? - pytała.

Pracownik pomocy drogowej wyjaśnił, że dokładną cenę można będzie ustalić dopiero wtedy, gdy auto zostanie przetransportowane do zakładu. - Dopiero tam zostanie określony stopień i liczba uszkodzonych elementów. Szacunkowo koszt naprawy tego auta może wynieść kilka tysięcy złotych - przekonywał fachowiec.

Tekst i foto: Mirosław Jamro