Wywrotka tira na S52 - foto
Około godz. 13.25 na wiadukcie drogi S52 w Bielsku-Białej przewrócił się ciągnik siodłowy z naczepą załadowaną drewnianymi balami. Na miejsce zdarzenia wysłano trzy zastępy straży pożarnej z JRG2 oraz policję. Utrudnienia w ruchu mogą potrwać kilka godzin.
Do zdarzenia doszło na wiadukcie nad al. Gen. Andersa, na pasach ruchu w kierunku Żywca. - 31-letni mężczyzna kierujący ciągnikiem siodłowym man z naczepą typu kłonica załadowaną drewnianymi balami wskutek nieprawidłowego manewru hamowania utracił panowanie nad kierowanym pojazdem, który uderzył w barierę energochłonną, a następnie przewrócił się. Z naczepy zsunął się ładunek. Drewniane bale spadły na oba pasy ruchu, uszkadzając dwa samochody: audi i suzuki, które poruszały się drogą S52 w kierunku Cieszyna - powiedział nam sierż. sztab. Maciej Kasolik z wydziału ruchu drogowego KMP w Bielsku-Białej.
Działania straży pożarnej polegały na zabezpieczeniu wycieków płynów eksploatacyjnych z samochodu. - Nie doszło do rozszczelnienia zbiornika paliwa. Uszkodzeniu uległ jedynie wąż przelewowy, który został zabezpieczony - wyjaśnił naszemu portalowi bryg. Grzegorz Piestrak, dowódca JRG2 w Bielsku-Białej.
W naczepie znajdowało się około sześciu kubików drewnianych bali. Z relacji kierowcy wynikało, iż dopuszczalna ładowność nie została przekroczona. Na czas pracy służ ratunkowych, w tym brygady wymieniającej uszkodzoną barierę energochłonną, zostały zablokowane oba pasy ruchu w kierunku Żywca i odcinek jednego pasa w kierunku Cieszyna.
- W czasie pracy służb nie wykluczamy czasowego wstrzymywania ruchu w kierunku Cieszyna, zostaną zamontowane znaki drogowe ograniczające prędkość. Na bieżąco monitorujemy natężenie ruchu. Wspierają nas policjanci z Cieszyna, którzy również kierują ruchem pojazdów. Do obsługi tego zdarzenia dyslokowano pięć patroli z KMP w Bielsku-Białej i jeden patrol z WRD KP w Cieszynie - poinformował nas podkom. Krzysztof Stankiewicz, zastępca naczelnika WRD w Bielsku-Białej.
Mimo zablokowania wjazdu na drogę S52 przez oznakowany radiowóz, niektórzy kierowcy jadący al. Gen. Andersa usiłowali omijać policjantów kierujących ruchem. Inni zatrzymywali auta i zadawali pytania funkcjonariuszowi kierującemu ruchem. - Najczęściej pytano o kierunek dalszej jazdy, niektórzy byli zaskoczeni, że nie mogą skręcić i wjechać na drogę S52. Poza tym kierowcy pytali o to, jak dojechać do Warszawy czy Łodzi, a także zadawali bardzo szczegółowe pytania, np. jak dojechać do Galerii Sfera czy Castoramy - relacjonował policjant z ruchu drogowego.
Choć zdarzenie wyglądało groźnie, to nikomu nic się nie stało, Kierowcę ciężarówki ukarano mandatem i sześcioma punktami. Drewniane bele załadowano na naczepę innej ciężarówki. W pierwszej kolejności ekipy pomocy drogowej postawiły na kołach naczepę pojazdu. Utrudnienia w ruchu mogą trwać do godzin wieczornych (nadal trwa usuwanie skutków zdarzenia - stan na godz. 20.00). Ruch pojazdów przywrócono około godz. 20.40.
Tekst i foto: Mirosław Jamro
Galeria:
Komentarze 37
Kierowca ciężarówki ewidentnie ratował się odbiciem w lewo po tym jak ktoś wyjechał mu z "rozbiegówki" przy 40km/h. Dopóki ludzie nie nauczą się korzystać z pasów rozbiegowych i włączać do ruchu przy prędkości choćby trochę zbliżonej do dozwolonej na S52 (120km/h) to tego typu sytuacje będą się zdarzały. Za przykład można podać śmiertelny wypadek motocyklisty na pasie w kierunku Cieszyna na wysokości Decathlonu kilka miesięcy temu.

































Klauzula informacyjna ›