Zderzenie na rondzie Solidarności - foto
Jeden zastęp straży pożarnej z JRG1 w Bielsku-Białej neutralizował skutki zderzenia dwóch samochodów osobowych na rondzie Solidarności w Bielsku-Białej. Zespół ratownictwa medycznego zabrał do szpitala czteroletniego chłopczyka.
Do zdarzenia doszło około godz. 8.10. Kierująca osobowym fiatem seicento nie dostosowała się do sygnalizacji świetlnej i wjechała na skrzyżowanie, gdy dla jej kierunku był wyświetlany sygnał czerwony, w wyniku czego doprowadziła do zderzenia z samochodem marki seat.
W szpitalu okazało się, iż chłopczyk nie doznał obrażeń ciała. Zdarzenie zakończono postępowaniem mandatowym. Utrudnienia w ruchu trwały do godz. 9.00.
Tekst i foto: Mirosław Jamro
Artykuł wyświetlono 9105 razy.
Galeria:
Zobacz również
Komentarze 11
TaP
Na tym skrzyżowaniu są non-stop tego typu sytuacje. W internecie nawet jest film jak policja rusza na czerwonym (bo na dalszym sygnalizatorze pojawia się zielone). To skrzyżowanie może i jest "poprawne" ale nie czytelne. Jeśli są ciągle takie stłuczki to wypadało by aby zarząd dróg puknął się w główkę i poprawił to skrzyżowanie.
Xxxxc
Niestety ale to głównie faceci nie myślą jak jezdrza zwłaszcza na takich skrzyzowaniach raz byłam świadkiem jak gościowi się po prostu spieszyło i z pasa skrętu na centrum wymusił pierwszeństwo na całym skrzyżowaniu wjezdzrzajac na skrzyżowanie w stronę dworca na czerwonym świetle zadko się zdarza że są wypadki przez kobiety głównie goście próbują udowodnić jacy to nie są i jakie to mają doświadczenie a wszystko to bzdura.
Max
Czy to rondo czy nie rondo informuja znaki a nie nazwa
mmm
Nic nowego . Co jakiś czas jak tam jadę to widzę jak na czerwonym śmigają . Pierwszy sygnalizator mają zielone światło a na drugi już nie patrzą . Niestety to większość kobiet tak robi .Najgorsze że nie wiedzą co zrobiły.
Dorendomayer
Ten rejon miasta jest zawsze wyjątkowo niebezpieczny. Mnóstwo tu samochodów z wielu powodów. Chodzi o bliskość salonów samochodowych, zakładów przemysłowych, na czele z grupą Fiat, dużych centrów handlowych. No i fakt, że tamtędy można się szybko dostać w kierunku Katowic, dodatkowo potęguje i tak duży codzienny ruch w tym miejscu. To musi się skończyć prędzej, czy później wypadkiem. W takim dużym ruchu, zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie albo nieostrożny, albo będzie się śpieszył, albo się zamyśli, bo jadąc będzie już myślał o tym, ilu klientów ma dziś do obsłużenia.
Maksymilian
@ tzok, i tu się mylisz! Żadnego napisu nie usunięte z tego kamienia, bo niby dlaczego miał byś usunięty. Nadal wyraźnie jest napisane RONDO NSZZ Solidarność - byłem dziś rano i widziałem. Poza tym będąc na drodze trzeba non stop myśleć, bez względu czy coś nazywa się rondem czy nie. Ewidentny brak myślenia kierującej spowodował to zdarzenie. Jak byk miała czerwone światło, ale jak się myśli ze to dla niej to potem tak jest. Praktycznie prawie codziennie tamtędy przejeżdżam, właśnie od centrum i lewoskręt w stronę Sarniego Stoku i są tam dwie sygnalizacje: pierwsza puszcza przed rondem 3 pasy dwa dla kierunku na wprost i jeden skrajny z lewego do skrętu. Ci co jadą prosto mogą jechać, ale dla lewoskrętu jest w tym momencie czerwone światło, właśnie po to aby jadący "w kierunku centrum" mogli jechać prosto. Niestety wiele młotków nie zwraca na sygnalizator i czerwone światło i myśli że jak wcześniej dostali zielone to już go mają na zawsze. Właśnie tak było dziś rano - kobieta zamiast się zatrzymać pojechała wymuszając na Seacie. Jej wina w 100%! Myśleć trzeba. MYŚLEĆ!!
tzok
Z tego kamienia na wyspie już chyba usunięto słowo rondo... niestety wielu kierujących myśli, że jest na rondzie i stąd tego typu kolizje.
Bielszczanin
@JBB - nazywa się rondem Solidarności, choć rondem nie jest :)
kierowca
na wsi nie ma takiego ronda z sygnalizacją - więc jest problem .









Klauzula informacyjna ›