Pięć zastępów straży pożarnej wysłano wczoraj po otrzymaniu zgłoszenia wypadku przy ul. Leśnica w Brennej, gdzie samochód uderzył w głaz. Zakleszczonego kierowcę uwalniali strażacy. Ustalono, iż 20-letni bielszczanin uczestniczył również w innej kolizji.

Oficer dyżurny JRG w Cieszynie otrzymał zgłoszenie o godz. 19.40. Z ustaleń wynikało, że 20-letni mieszkaniec Bielska-Białej kierujący fordem mondeo, jadąc ulicą Leśnica w kierunku centrum, zjechał na przeciwległy pas ruchu, po którym prawidłowo poruszał się kierowca innego samochodu. Kierowca forda skręcił gwałtownie w prawo, zjechał z drogi i uderzył w głaz w rejonie kamieniołomu.

Po dojeździe na miejsce akcji okazało się, że kierowca jest zakleszczony w rozbitym osobowym fordzie. Strażacy uwolnili ciężko rannego mężczyznę i przekazali zespołowi ratownictwa medycznego. W akcji uczestniczyły dwa zastępy straży pożarnej z JRG Skoczów, dwa z OSP Brenna, jeden z OSP Brenna Leśnica, pogotowie ratunkowe oraz policja. Działania strażaków zakończono o godz. 20.40.

W toku policyjnych czynności ustalono, iż 20-letni kierowca forda nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami. Jakby tego było mało, okazało się, iż bielszczanin uczestniczył w jeszcze jednym zdarzeniu drogowym na skrzyżowaniu ul. Leśnica z ul. Pasternik, gdzie doszło do zderzenia forda z oplem astrą. Kierowca uciekł z miejsca zdarzenia.

Tekst: Mirosław Jamro
Foto: KPP Cieszyn