Mężczyzna w korycie rzeki - foto
Około godz. 20.20 dyżurny Straży Miejskiej otrzymał zgłoszenie, z którego wynikało, iż w korycie rzeki Białej przy ul. 11 Listopada w Bielsku-Białej znajduje się człowiek. Interweniował zastęp straży pożarnej z JRG1, a także strażnicy miejscy, policjanci oraz ratownicy medyczni.
Do zdarzenia doszło na wysokości posesji nr 11. Z pierwotnej wersji wydarzeń wynikało, iż 51-letni poszkodowany miał zostać wrzucony do koryta rzeki przez innych mężczyzn. Na podstawie relacji świadka ustalono jednak, że mężczyzna przekroczył balustradę, a następnie najprawdopodobniej potknął się i stoczył do koryta Białej. Jak się później okazało, zamierzał przespać się pod mostem. Poszkodowanego wyciągnęli z opresji strażacy. Zespół ratownictwa medycznego odwiózł go do szpitala.
Tekst i foto: Mirosław Jamro
Galeria:
Komentarze 13
Jeszcze nie tak dawno będąc na zakupach w pewnym miejscu w Bielsku obsługiwał mnie człowiek, który niczym szczególnym nie wyróżniał się, ale od słowa do słowa sam mi powiedział, że mieszka w noclegowni - uczciwie chciał zarobić na życie, a nie wołać o np. złotówkę, którą mógłby potem np. wydać na tanie wino.
Dalej odnośnie pomagania np. pod Biedronkami - może 2 tygodnie temu przy Kolistej pod Biedronką zagadnęło do mnie dwoje bezdomnych. Nie chcieli pieniędzy na alkohol, choć widać było po nich, że niejedno tanie wino mogli kiedyś zrobić. Poprosili o coś do jedzenia, a że miałem niewiele pieniędzy, kupiłem to, co możliwe było w tamtej chwili. Grzecznie podziękowali, a na drugi dzień jak spotkałem ich idąc na autobus jeszcze raz mi dziękowali, bo chociaż nie byli głodni - tak mi powiedziała kobieta, która dziękowała choć nie zrobiłem przecież nic wielkiego.
Dlatego sorry, ale pewne uogólnienia nie powinny mieć miejsca, gdyż nie każdy bezdomny to pijak, gdyż są tacy, co potrafią się zachować, a że coś w życiu im nie poszło być może nie jest ich winą.



Klauzula informacyjna ›