Kolizja osobówki z dzikiem - foto
Dzisiejszej nocy na ul. Krakowskiej w Bielsku-Białej doszło do kolizji samochodu osobowego z dzikiem. Z relacji kierowcy wynikało, że na jezdni było pięć dzikich zwierząt.
Do zdarzenia doszło około godz. 1.50 na wysokości posesji nr 307. W trakcie policyjnych czynności jezdnię w pobliżu miejsca kolizji przekroczył dwukrotnie duży jeleń. Dzik nie przeżył potrącenia. Do czasu uprzątnięcia martwego zwierzęcia miejsce kolizji zabezpieczał patrol ruchu drogowego.
Tekst i foto: Mirosław Jamro
Artykuł wyświetlono 7794 razy.
Galeria:
Zobacz również
Komentarze 18
Kasia
Często widuję w tej okolicy dzikie zwierzęta, już dawno powinni zrobić przejście dla zwierząt ale nie.... u nas zawsze się czeka aż dojdzie do nieszczęścia ......
policjant
Nie piszcie głupot.Nie ma czegoś takiego jak "wypadek losowy".Skoro ktoś z was usłyszał taki teks został normalnie oszukany !!!!Jeżeli na odcinku na którym doszło do zdarzenia nie ma znaku A-18b to po odszkodowanie udajemy się do zarządcy drogi ewentualnie koła łowieckiego i po krzyku.
...
Częsty widok w tym miejscu, stado 12 sztuk jeleni i saren wielkości konia ! Wiem bo tam.mieszkam
Piotrek
Ekspresówka nie tylko odzieliła od siebie tysiące mieszkańców Bielska-Białej, ale też zniszczyła ścieżki zwierząt. Jakoś muszą przejść z jednej strony na drugą, więc korzystają z możliwych przejść, którymi są najczęściej wiadukty. Sam byłem kilkakrotnie świadkiem jak stadko saren przechodziło wiaduktem na ul.Wczasowej. pozdrawiam
mik
Dla żab stawy i kładki a jak zwierzyna wpadnie między ekrany akustyczne to nie ma gdzie uciec.
Jajanaboczku
Dziki i jelenie się nie liczą. W naszym mieście najważniejsze są żaby i tylko dla tych zwierząt buduje się autostrady i drogi
Kubuś Puchatek
Jak nie ma znaków to Nadleśnictwo czy inny Związek Łowiecki. jak są, to...nikt, ewentualnie AC bo wina kierowcy.
Ochechtainereq
Ożeż ty diable jeden! Pięć dzikich zwierząt na Krakowskiej. Zapewne przylazły gdzieś z Beskidów albo Janowic, może Hałcnowa. Swoją drogą jak watahy dzików łażą po Ligocie, dzielnicy Katowic, to czemu nie ma być ich w Bielsku-Białej.
Mario
No i oczywiście kierowca ma problem bo czy jest znak informujący nas o zwierzynie leśnej czy go nie ma to zarząd drug lub odpowiedzialny za drogi nie płaci odszkodowania. Tłumacząc się że jest to wypadek losowy
wito
jadąc ul .Podleśną ostatnio dwie lochy prowadziły dokładnie 22 sztuki malutkich dziczków co będzie gdy ta ferajna podrośnie ?UM musi coś z tym problemem zrobić miasto to nie ogród zoologiczny .
Grac
wpadl juz ktos na jakis pomysl jak uzyskac odszkodowanie ? czy państwo polskie dalej twierdzi ze nikogo to nie jest wina ? ze to poprostu ZDARZENIE LOSOWE
pionek
fatalny stan nawierzchni, same łaty. A na marginesie to czy dzik był trzeźwy ;-)?
darek
No to nam teraz ekolodzy, gaje i inne organizacje na rzecz istot mniejszych zamkną Krakowską. Będzie się działo.


Klauzula informacyjna ›