W nocy wzywała pomocy - foto
Dwa zastępy straży pożarnej z JRG1, policję oraz pogotowie ratunkowe wysłano do jednego z mieszkań bloku przy ul. Kazimierza Wielkiego w Bielsku-Białej po otrzymaniu zgłoszenia, iż ktoś chce popełnić samobójstwo.
Oficer dyżurny MSK otrzymał zgłoszenie o godz. 22.47. Gdy służby ratownicze dojechały na miejsce akcji okazało się, że nikt nie zamierza popełnić samobójstwa, lecz jedna z lokatorek bloku, leżąc w łóżku, wzywała pomocy. - Czasem zdarzają się przekłamania. WCPR przekazał nieprecyzyjną informację. Pomylono nie tylko rodzaj zgłoszenia, z jakim mieliśmy mieć do czynienia, ale i numer bloku - powiedział nam jeden z ratowników. Lokatorce udzielono pomocy. Działania strażaków zakończono o godz. 23.09.
Tekst i foto: Mirosław Jamro
Artykuł wyświetlono 12897 razy.
Galeria:
Zobacz również
Komentarze 4
Ola
Idioci to chodziło o 80-letnią babcie z demencja starczą!!!!!!!! Jak nie wiesz to głupio nie komentuj!!!!
H aha haha
A brak prezerwatyw kończy się pojawieniem Ochechtainereq
Ochechtainereq
Trzeba umieć zgłaszać zdarzenia. Brak takiej umiejętności kończy się złym zadysponowaniem sił, co może skończyć się dramatem
szybki bill
Dlatego używajcie ludzie tradycyjnych numerów 997,998,999 a nie 112 ponieważ wydłuża to czas reakcji


Klauzula informacyjna ›