We śnie wylądował na słupie - foto
Dwa zastępy straży pożarnej z JRG2 neutralizowały skutki uderzenia samochodu osobowego w słup przy ul. Legionów w Czechowicach-Dziedzicach. Zespół ratownictwa medycznego zabrał kierowcę do szpitala.
Do zdarzenia doszło około godz. 6.20 na wysokości elektrociepłowni. 56-letni mężczyzna kierujący samochodem osobowym volkswagen polo, jadąc ul. Legionów w kierunku centrum Czechowic-Dziedzic, zasnął za kierownicą. Pojazd uderzył w reklamę składu budowlanego oraz drewniany słup.
Policjanci z wydziału ruchu drogowego sporządzili dokumentację. Po przebadaniu kierowcy w szpitalu okazało się, iż doznał obrażeń ciała. Zdarzenie zakwalifikowano jako wypadek drogowy.
Tekst i foto: Mirosław Jamro
Artykuł wyświetlono 8850 razy.
Galeria:
Zobacz również
Komentarze 11
Tofik
Ochech to w archiwum X niech pracuje... Opisywalby tam rozne opowiesci dziwnej tresci....
Luiza
Możliwe ze to cukrzyk... Bo teoria pana ochech cos tam cos tam jest dosc tepa bo on moze jak jest zaspany to w cos przyje.....ale milion osób wstaje wczas bo albo jadą do pracy albo wracaja z nocki... Wiec oszczedz takiej pustki garkotluczku ;)
Z okolicy
"Ochech..." Ty się marnujesz tutaj, Ty weź i pomagaj Policji ...
Tak sobie mysle
A moze poprostu cukrzyk i mial atak? O tym nikt nie pomysli, moze akurat mu braklo insuliny i wracal do domu po pracy i nie zdazyl dojechac zeby sobie zaaplikowac?
erick
widzialem to zdarzenie od poczatku do momentu zabrania auta przez lawete wiec zamilcz trolu
strazak
@erick nie ściemniaj tutaj bo akurat karetka była przed strażą na końcu przyjechała policja.
erick
wypadek wydarzył się dokładnie o 6.14 piętnaście minut później przyjechały dwa wozy strażackie od strony CzDz po dwudziestu minutach przyjechała karetka policja zaraz po pogotowiu.
nie bogdan
dzięki Bogu że nie doszło do czołowego zderzenia z innym pojazdem kiedy zjechał na przeciwny pas jezdni.
Ochechtainereq
Za wcześnie wstał. Po prostu wcześnie wstał, był zaspany a to pierwszy krok do zaśnięcia za kierownicą.
ggggg
Współczuję kierowcy samochodu, mam nadzieję że wyjdzie z tego bez szwanku. Pewnie wracał wymęczony z pracy i taka sytuacja. Nie wyobrażam sobie obudzić się jak dostaję poduszką powietrzną w twarz. Niestety jak ktoś czuje, że jest coś nie tak lub zasypia to powinien bezwzględnie zakończyć jazdę, jak widać to są ułamki sekund. Całe szczęście, że nikogo akurat nie było na drodze lub poboczu i skończyło się na skasowanym samochodzie.









Klauzula informacyjna ›