Samochód zawisł na skarpie - foto
Trzy promile alkoholu w wydychanym powietrzu miał kierowca, który przejeżdżając w poprzek przejście dla pieszych, uderzył samochodem osobowym w barierę mostu na ul. Karpackiej w Bielsku-Białej.
Do zdarzenia doszło około godz. 14.50 na wysokości skrzyżowania z ul. Orzeszkowej. Kierujący samochodem osobowym citroen, jadąc ul. Orzeszkowej w kierunku ul. Karpackiej, utracił panowanie nad kierowanym pojazdem, samochód przejechał w poprzek przejścia dla pieszych, a następnie skosił część bariery mostu nad potokiem Kamieniczanka. Auto zawisło częściowo na skarpie, a częściowo na moście. Siła uderzenia była duża. Cała bariera z jednej strony mostu przekrzywiła się o kilkanaście stopni w kierunku ul. Niwnej.
Pasażerowie opuścili pojazd o własnych siłach, a pijanego kierowcę wyciągnęli z auta strażacy. Po udzieleniu pierwszej pomoc zespół ratownictwa medycznego zabrał kierowcę citroena do szpitala. Jak dowiedział się nasz portal, w samochodzie podróżowały trzy osoby - dwóch mężczyzn i jedna kobieta, którzy wracali z pogrzebu. Do sądu trafi wniosek o ukaranie sprawcy kolizji.
W czasie pracy służb ratunkowych odcinek ul Karpackiej był zablokowany dla ruchu w obu kierunkach. Utrudnienia trwały około półtorej godziny. W akcji uczestniczyły trzy zastępy straży pożarnej z JRG1 oraz jeden z OSP Kamienica. - To cud, że w tym momencie nie było nikogo na przejściu - mówili obserwatorzy zdarzenia.
Tekst i foto: Mirosław Jamro
Galeria:
Komentarze 33
Każdy kozak bo go nie widać, stało sie co sie stało na pewno poniosą wszyscy tego konsekwencje, cieszmy sie ze nie doszło do większej tragedii
To jest ich sprawa,to oni będą ponosić konsekwecje a nie wy.
Plujecie się jakby wjechała wam do tylka :)

























Klauzula informacyjna ›