Dwa wyjazdy w dwie godziny - foto
Cztery zastępy straży pożarnej zadysponowano wczoraj po otrzymaniu zgłoszenia pożaru budynku przy ul. Przeczniej w Kozach. Płonęła wiata obok sklepu. Tego wieczoru był to już drugi pożar. Zbieg okoliczności czy dzieło podpalacza?
Oficer dyżurny MSK otrzymał zgłoszenie pożaru o godz. 21.46. Gdy strażacy dojechali na miejsce zdarzenia okazało się, że palą się różnego rodzaju materiały zgromadzone pod wiatą ustawioną obok sklepu wielobranżowego. Podano dwa prądy gaśnicze wody. W akcji uczestniczyły dwa zastępy straży pożarnej z JRG1 oraz dwa z OSP Kozy. Działania strażaków zakończono o godz. 22.43.
- W tym roku do pożarów wyjeżdżaliśmy ponad 30 razy. Jeśli trzeba będzie, to znów pojedziemy ratować czyjeś życie lub mienie. Dziś wyjeżdżaliśmy dwukrotnie. Pierwszy wyjazd alarmowy związany był z pożarem mebli, rupieci i śmieci w pustostanie przy ul. Południowej. Drugi to pożar materiałów zgromadzonych pod wiatą obok sklepu. Być może będzie mniej alarmów, gdy policja ustali, czy ostatnie pożary to dzieło podpalacza, czy zbieg okoliczności - powiedział nam Sławomir Kasperek, naczelnik OSP Kozy.
Tekst: Mirosław Jamro
Foto: Czytelnik
Galeria:
Komentarze 18
Jak się doinformujesz to wtedy udzielaj się na forach!




Klauzula informacyjna ›