Wypadek ze skutkiem śmiertelnym - foto
Około godz. 22.25 na ul. Ligockiej w Międzyrzeczu Dolnym samochód osobowy uderzył w drzewo. Reanimacja kierowcy nie powiodła się - mężczyzna zmarł.
Do zdarzenia doszło na wysokości skrzyżowania z ul. Mazańcowicką. Ze wstępnych ustaleń wynika, że 61-letni mężczyzna kierujący fiatem punto, poruszając się ul. Ligocką w kierunku Wapienicy, z nieustalonych przyczyn na łuku drogi zjechał na przeciwległy pas ruchu, a następnie na pobocze, gdzie samochód uderzył w drzewo.
Jako pierwsi resuscytację krążeniowo-oddechową kierowcy podjęli pracownik pomocy drogowej wraz z innym mężczyzną, prawdopodobnie ratownikiem. Kierowca fiata był nieprzytomny, jego pulsu nie dało się wyczuć. Pomimo wysiłków ratowników zespołu medycznego, 61-letni mieszkaniec Międzyrzecza Dolnego zmarł. Lekarz pogotowia ratunkowego stwierdził jego zgon.
Jak dowiedział się nasz portal, kierowca fiata punto jechał do pracy. - Zawsze był taki obowiązkowy. Można było na nim polegać. Ze względu na niskie świadczenie parę dni temu podjął pracę na portierni w jednej z firm w Wapienicy. Miał mieć wolne do końca tygodnia, ale dziś ktoś nie przyszedł do pracy. Zadzwonili do niego, pojechał... - powiedział nam mężczyzna z kręgu rodziny.
Na miejscu wypadku pracowała policyjna ekipa dochodzeniowo-śledcza pod nadzorem prokuratora. W czasie pracy służb ratunkowych odcinek ul. Ligockiej w miejscu zdarzenia był zablokowany dla ruchu pojazdów w obu kierunkach. W akcji uczestniczyły dwa zastępy straży pożarnej z JRG2, jeden z OSP Mazańcowice oraz patrole policji. Dalsze czynności w sprawie prowadzić będzie policja. Prokurator zarządził sekcję zwłok.
Tekst i foto: Mirosław Jamro
Galeria:
Komentarze 27
Nie miał szans na przeżycie przy takim przeciążeniu.











Klauzula informacyjna ›