Około godz. 8.00 na ul. Strumieńskiej w Jasienicy doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych. Jedno z aut dachowało. Nocne i poranne opady śniegu oraz lekki mróz pogorszyły warunki jazdy po drogach Bielska-Białej i powiatu bielskiego.

Do zdarzenia doszło na wysokości posesji nr 96. - Z naszych ustaleń wynika, że ul. Strumieńską jechał rząd trzech samochodów. Pierwsze auto rozpoczęło manewr skrętu w ul. Krótką. Będący za nim citroen zwolnił, natomiast jadący jako trzeci 34-letni kierowca samochodu hyundai prawdopodobnie zagapił się i nie zdążył w porę zahamować. Aby uniknąć zderzenia z citroenem, odbił kierownicą w lewo, pojazd zjechał na pas ruch w przeciwnym kierunku, gdzie doszło do zderzenia z prawidłowo jadącym renault kierowanym przez 32-letniego mężczyznę. Wskutek zderzenia renault uderzyło w ogrodzenie posesji, a następnie dachowało w rowie - powiedziała nam nadkom. Elwira Jurasz, oficer prasowy KMP w Bielsku-Białej.

Po udzieleniu pierwszej pomocy zespół ratownictwa medycznego zabrał do szpitala kierowcę renault. Patrol drogówki sporządził dokumentację, zakończono postępowaniem mandatowym. Przed przyjazdem straży pożarnej pracownik pomocy drogowej zakręcił zawór instalacji gazowej w samochodzie hyundai. Działania jednego zastępu straży pożarnej z OSP Jasienica polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, neutralizacji wycieków płynów eksploatacyjnych pojazdów oraz kierowaniu wahadłowym ruchem. Utrudnienia w ruchu trwały około półtorej godziny.

Tekst i foto: Mirosław Jamro