Pięć zespołów ratownictwa medycznego oraz pięć zastępów straży pożarnej z JRG1 uczestniczyło w działaniach związanych z ewakuacją i udzielaniem pomocy mieszkańcom klatki bloku przy ul. Łagodnej w Bielsku-Białej. Do szpitala odwieziono dziesięć osób, w tym sześcioro dzieci.

Jak dowiedział się nasz portal, wczoraj późnym wieczorem w jednym z mieszkań sześcioklatkowego bloku zadziałał czujnik czadu. Oficer dyżurny MSK otrzymał zgłoszenie o godz. 21.43 - Po dojeździe na miejsce i przeprowadzeniu rozpoznania stwierdziliśmy, że w jednym z mieszkań jest znacznie przekroczone stężenie tlenku węgla. Przyrząd pomiarowy wykazał przeszło 200 ppm. Ewakuowaliśmy lokatorów jednej klatki bloku, łącznie 40 osób. Przed przyjazdem ZRM strażacy prowadzili tlenoterapię 3,5-miesięcznego dziecka. Zespoły ratownictwa medycznego przebadały wszystkie osoby, które uskarżały się na złe samopoczucie. Celem przeprowadzenia dalszych badań do szpitala odwieziono dziesięć osób, w tym sześcioro dzieci - powiedział nam mł. kpt. Robert Dunat, JRG1 w Bielsku-Białej.

Strażacy rozstawili duży namiot, w którym tymczasowe schronienie znaleźli lokatorzy ewakuowanych mieszkań. W klatce bloku odcięto gaz. Do czasu przeglądu systemu kominowego zakazano użytkowania w całej klatce wszystkich piecyków gazowych. Wszystkie mieszkania zostały przewietrzone i sprawdzone pod kątem obecności tlenku węgla. Gdy zagrożenia zdrowia i życia nie stwierdzono, lokatorzy wrócili do mieszkań. Działania strażaków zostały zakończone o godz. 1.06.

Tekst i foto: Mirosław Jamro