W sylwestrową noc w Bielsku-Białej dwa zastępy straży pożarnej uczestniczyły w akcji gaszenia pożaru samochodu osobowego ze zużytymi elementami fajerwerków na ul. Bystrzańskiej. Auto doszczętnie spłonęło.

Do zdarzenia doszło na wysokości skrzyżowania z ul. Willową. Jak dowiedział się nasz portal, kierujący samochodem osobowym peugeot wracał z pokazu fajerwerków zorganizowanego w jednym z hoteli w Szczyrku. W aucie przewoził pozostałości z fajerwerków. Jadąc autem, kierowca wyczuł smród spalenizny. Po zatrzymaniu pojazdu i otwarciu tylnych drzwi z auta buchnęły płomienie. W trakcie wyciągania elementów fajerwerków z płonącego samochodu kierowca doznał niegroźnych poparzeń dłoni, lecz nie wymagał hospitalizacji.

 - Przejeżdżało wiele aut, ale nikt się nie zatrzymał, by pomóc - powiedział nam kierowca spalonego auta.

Oficer dyżurny MSK otrzymał zgłoszenie pożaru o godz. 1.09. Po dojeździe strażaków na miejsce zdarzenia okazało się, że auto jest w całości objęte pożarem, płomienie sięgały wysokości kilku metrów. Działania strażaków polegały na podaniu prądu piany. Po ugaszeniu pożaru wrak auta został ponownie przelany. W trakcie pracy służb ratunkowych były zablokowane odcinki pasów ruchu ul. Bystrzańskiej w kierunku centrum miasta. Policjanci kierowali samochody objazdami.

W akcji uczestniczył zastęp straży pożarnej z JRG1, zastęp WSP, trzy patrole policji oraz ZRM. Działania strażaków zostały zakończone około godz. 2.15.

Tekst i foto: Mirosław Jamro