Cztery zastępy straży pożarnej z JRG1 uczestniczyły w gaszeniu pożaru mieszkania w budynku przy ul. Krakowskiej w Bielsku-Białej. Spłonął pokój wraz z wyposażeniem.

Oficer dyżurny MSK otrzymał zgłoszenie pożaru o godz. 20.51. - Ze zgłoszenia wynikało, że w mieszkaniu mogą znajdować się ludzie, w tym dzieci. Po dojeździe na miejsce akcji do mieszkania weszli ratownicy w aparatach ochrony górnych dróg oddechowych. Nasze działania polegały na gaszeniu pożaru i jednoczesnym sprawdzaniu mieszkania pod kątem obecności lokatorów. Na szczęście, okazało się, że w tym mieszkaniu nikogo nie ma. Ze względu na zadymienie budynku lokatorzy innych mieszkań, w tym sześcioro dzieci, opuścili budynek. Do czasu zakończenia działań schronili się w ambulansie ratownictwa medycznego i naszym wozie - powiedział nam kpt. Roman Marekwica, dowódca zmiany JRG1 w Bielsku-Białej.

Po ugaszeniu pożaru z mieszkania zostały wyniesione spalone elementy wyposażenia. Budynek oddymiono, sprawdzono też stężenie tlenku węgla. Jak dowiedział się nasz portal, w mieszkaniu objętym pożarem był odcięty prąd, ale nie wyklucza się nielegalnego przyłącza. Przyczynę pożaru ustala policja. W czasie pracy służb ratunkowych zablokowany był odcinek pasa ruchu ul. Krakowskiej. Działania strażaków zakończono o godz. 21.53.

Tekst i foto: Mirosław Jamro